Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Sojna powodzenia. Obyś przynajmniej poród miała łatwydziewczyny mam dziś taki fatalny nastrój
tyle dziewczyn urodziło już i większość parę dni przed terminem a u mnie ten dzień i nic
co ze mną nie tak
Wiem wiem że do 42...Ale zdecydowana większość rodzi do dnia terminu. Widać to nawet po dziewczynach na forum.Nic nie tak. Przeciez ciaza donoszona jest pomiędzy 38-42 tyg i jest to normalne. Kazdy dzidzius jest gotowy do wyjścia w innym czasie. Rzedko kto rodzi w terminie.
Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
Wiem wiem że do 42...Ale zdecydowana większość rodzi do dnia terminu. Widać to nawet po dziewczynach na forum.
Dobra nie ma się co użalać...tylko irytujące jest to że leżałam w szpitalu na podtrzymaniu ze względu na przedwczesne skurcze ponad miesiąc temu. Później do 38 tyg też już tylko leżenie i ten strach czy mały nie urodzi się za wcześnie. A teraz jak przyszedł czas to nic się nie dzieje. Dlatego tak stwierdziłam że ze mną chyba coś nie tak![]()
Ja tez jeszcze kilka dni przed, ale zagrożenie przedwczesnym porodem wystąpiło u mnie w 26 tygodniu. Teraz od tygodnia zdjęty pessar i nic sie nie dzieje, ale nie sądzę ze cos ze mną nie tak [emoji23] przeciez urodzimy
Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
Wiem wiem że do 42...Ale zdecydowana większość rodzi do dnia terminu. Widać to nawet po dziewczynach na forum.
nie ma co tak myśleć, przyjdzie czas i urodzisz, najważniejsze jest zdrowie malucha i Twoje, a zastanów się ile dziewczyn rodzi wcześniaki i co myślisz, że one by nie wolały jednak dotrwać do terminu, a nawet po terminie rodzić, niż spędzać czas w szpitalu i niejednokrotnie nawet nie móc utulić swojego maluszka? ja po pierwszym cc też zastanawiałam się co ze mną nie tak, że nawet dziecka urodzić nie potrafiłam - dopiero z czasem dotarło do mnie, że na szczęście żyję w czasach, w których miałam możliwość cc i życia, bo jakby to był nawet początek XX wieku, to pewnie umarłabym razem z dzieckiem...Dobra nie ma się co użalać...tylko irytujące jest to że leżałam w szpitalu na podtrzymaniu ze względu na przedwczesne skurcze ponad miesiąc temu. Później do 38 tyg też już tylko leżenie i ten strach czy mały nie urodzi się za wcześnie. A teraz jak przyszedł czas to nic się nie dzieje. Dlatego tak stwierdziłam że ze mną chyba coś nie tak![]()