Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Gratulacje21.02.2017 punkt o godzinie 12.00 na świat wyszedł Mikołaj. Cc na sucho....tragicznie dochodzę do siebie :-(
7 lutego wyszliśmy ze szpitala i nadrabiałam 4 miesięczny pobyt w szpitalu a teraz musze nadrobić co tam u Wasi Waszych pociech
![]()
W nocy zaczela mnie bolec jedna piers, do tego goraczka 39 z hakiem i ogolnie samopoczucie masakra. Myslalam, ze jakies chorobsko mnie bierze, albo ze zapalenie piersi. Rano zadzwonilam do gina, kazal podjechac na izbe, tam badanie, usg i wiecie co sie okazalo? Ze zostaly resztki lozyska! Nastraszyli mnie, ze dobrze, ze nie dostalam jakiegos krwotoku... Jakbym wystarczajaco malo spanikowana byla. Zrobili lyzeczkowanie, dostalam antybiotyk i w zaleznosci od decyzji lekarza- wyjde albo dzis wieczorem albo dopiero jutro. szybkiego powrotu do zdrowiaWybacz niewiedze, od kilku dni tu jestem- tyle czasu w szpitalu? az mnie ciarki przeszly... Ciaza zagrozona?
A w ogole to jestem w szpitaluW nocy zaczela mnie bolec jedna piers, do tego goraczka 39 z hakiem i ogolnie samopoczucie masakra. Myslalam, ze jakies chorobsko mnie bierze, albo ze zapalenie piersi. Rano zadzwonilam do gina, kazal podjechac na izbe, tam badanie, usg i wiecie co sie okazalo? Ze zostaly resztki lozyska! Nastraszyli mnie, ze dobrze, ze nie dostalam jakiegos krwotoku... Jakbym wystarczajaco malo spanikowana byla. Zrobili lyzeczkowanie, dostalam antybiotyk i w zaleznosci od decyzji lekarza- wyjde albo dzis wieczorem albo dopiero jutro.
Tak mi smutno bez synusia, ze masakra. Mam nadzieje, ze mu wystarczy zapasow mleka, co prawda za wiele go nie ma...
Wybacz niewiedze, od kilku dni tu jestem- tyle czasu w szpitalu? az mnie ciarki przeszly... Ciaza zagrozona?
A w ogole to jestem w szpitaluW nocy zaczela mnie bolec jedna piers, do tego goraczka 39 z hakiem i ogolnie samopoczucie masakra. Myslalam, ze jakies chorobsko mnie bierze, albo ze zapalenie piersi. Rano zadzwonilam do gina, kazal podjechac na izbe, tam badanie, usg i wiecie co sie okazalo? Ze zostaly resztki lozyska! Nastraszyli mnie, ze dobrze, ze nie dostalam jakiegos krwotoku... Jakbym wystarczajaco malo spanikowana byla. Zrobili lyzeczkowanie, dostalam antybiotyk i w zaleznosci od decyzji lekarza- wyjde albo dzis wieczorem albo dopiero jutro.
Tak mi smutno bez synusia, ze masakra. Mam nadzieje, ze mu wystarczy zapasow mleka, co prawda za wiele go nie ma...