Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Dzień doberek. My już po wakacjach, jeszcze tylko jutro nad morze. Tyle w Polsce było do roboty ze zbytnio do was nie zaglądałam. Już chyba nie nadrobię. Gratuluje wszystkich wizyt. My będziemy szli na usg prawdopodobnie pod koniec września. Wczoraj wieczorem dzidzia szalała. Monsku- dobrze wiedzieć ze pokrzywa działa, muszę zakupić. Pod koniec ostatniej ciąży tak mi nogi puchły ze nawet w skarpety się nie mieściłem, już nie będę wspominać co się działo zaraz po porodzie. Czy któraś z was tez w ciąży nogi swedza? W poprzedniej drapalam się do krwi i teraz cholerstwo wraca. Po balsamach, kremach jest jeszcze gorzej. W uk lekarze mówią ze normalne i minie ale ja funkcjonować normalnie nie mogę.
Grabcia, mnie to całe swędzą, od pośladków do kostek. Idę ulica i się drapie jak szalona. Czasami jest tak ze w sumie trwa to nawet 5 godz dziennie. Nie ma na to określonego czasu. O prywatnym forum tez nie słyszałam ale nie zaglądałam zbytnio do was.
Wapno brałam i nic, witaminę D tez i nic. Swędzą tylko nogi. Np teraz już od godziny się drapie a mogłabym jeszcze spać, albo mieszkanie ogarnąć jako ze dzieciarnia śpi. Pocieszam się tym ze jeszcze 5 miesięcy i przejdzie [emoji23].
Japko, mnie tak swędziały nogi w pierwszej ciąży, nawet cholestazę podejrzewali, ale tylko nogi swędziały. Teraz już wiem dlaczego - mam całe nogi od kolan w górę pocięte rozstępami.. Nawilżaj nawilżaj i jeszcze raz nawilżaj - ale czymś mega mocnym nie zwykłym balsamem, tylko najlepiej jakimś olejem albo masłem.
Dziś muszę pojechać po książkę do religii dla córy, bo pewnie jak na złość okażę się, że mają religię w piątek i połowa klasy będzie bez podręczników Czeka mnie jeszcze prasowanie bluzki i spódniczki na rozpoczęcie.
Kurier mam mi dziś dostarczyć tiul na pompony do nowego pokoju Klaudii, będę się wyżywać artystycznie, niech mi tylko cholerną zabudowę wycenią - czekam już tydzień na wycenę wrrr i chyba zaraz zrobię dym..
Dzięki Jagódka, będę próbować. My do szkoły we wtorek, mundurek jest, jakie to szczęście ze książek nie musimy kupować. Czasami tęskno za kupowaniem wyprawki typu zeszyty, farby. W Polsce małej nakupowslam farb, mazaków, kredek, zeszytów mimo ze nie muszę. Ale to wszystko takie ładne i kolorowe.