reklama

Lutowe mamy 2017

Cześć asiami, ja też jestem "świeża" (nie to żeby reszta dziewczyn była zepsuta albo stara ) :)
Ja od wczoraj mam towarzystwo w postaci mojego syna, trochę się przeziębił i chciałam go przetrzymać weekend+2/3 dni w domu bez przedszkola. Łatwo nie jest ale na szczęście teraz ma drzemkę więc mam chwilę. Dzisiaj u mnie w menu rosół i pulpety w sosie pomidorowym. Zjadłąbym jakieś dobre ciasto, gdzieś mam fajny przepis na sernik z pomarańczami ale chyba na jutro to zostawię :) czy już wszystkie jesteście po połówkowym? Ja w piątek się wybieram, trochę tak last minute bo będę kończyć 22 tydz.
 
reklama
Co do połówkowego, chyba będę miała najpóźniej, jestem dopiero na 17.10 umówiona! Będzie mi się już 22 tydzień nawet kończył (jeśli dobrze liczę), choć mój gin stwierdził, że tak później to nawet trochę lepiej. A strasznie się już nie mogę doczekać :P Liczę zwłaszcza na potwierdzenie płci, bo póki co to z pierwszych prenatalnych mamy info, że "na 80% chłopiec". Nie wiem, jak oni te % liczą ;)
 
Asiami ja mam jutro połówkowe; )

Byłam dziś po wyniki badań I jeszcze niebylo:no: znów bd musiała jutro przed wizytą lecieć. A w dodatku jeszcze rano musimy Młoda do teściów zwieźć, bo bierzemy się za remont i trzeba wszystko powybierac o z panem od mebli jesteśmy umówieni. Cały dzień z głowy. W dodatku mamy klasyczny bunt 2 latka. Z cudownego dziecka, któremu wszystko ( no prawie wszystko) można jakoś wytłumaczyć, zrobił mi się bijący, krzyczący, uciakajacy dzieć. Nic nie idzie z nią ogarnąć :errr:
Za to ostatnio chyba przyjęła do wiadomości, że mam dzidzie w brzuchu. Jak staliśmy w kolejce w sklepie stwierdziła, że dzidzia płacze. Na pytanie gdzie odpowiedziała,że w brzuchu:-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry