reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

Eh...
Za godzinę mamy jechać na "wczasy" a zauważyłam na wkładce upławy w kolorze kawy z mlekiem.
Na razie staram się być dobrej myśli.
Niby innych negatywnych objawów dzisiaj brak, ale chyba zaraz osiwieję z tych nerw czy tym razem się uda donosić ciążę :(
 
reklama
Hej czy któraś z Was miała pobierana cytologię na pierwszej wizycie?
Hej, ja miałam. W zasadzie to się zdziwiłam, bo zrobił mi usg, powiedzial, że to jeszcze wczesna ciąża i nic nie widać, zbadał mnie, pobrał wymaz i na koniec zbadał piersi... Już więcej do niego nie pójdę, bo na usg nie zobaczył mieśniaka, ani pęcherzyka na jajniku, poza tym, zbadał mnie, zlecił badania i kazał wrócić za dwa, trzy tygodnie. Pecherzyka żółtkowego też nie widział, a u innego lekarza już był następnego dnia. Mówiłam mu, że miałam cytologię rok temu, to powiedział, że trzeba co roku robić - byłam pewna, że co dwa... No ale nie będę się z nim kłócić.
 
Hej, ja miałam. W zasadzie to się zdziwiłam, bo zrobił mi usg, powiedzial, że to jeszcze wczesna ciąża i nic nie widać, zbadał mnie, pobrał wymaz i na koniec zbadał piersi... Już więcej do niego nie pójdę, bo na usg nie zobaczył mieśniaka, ani pęcherzyka na jajniku, poza tym, zbadał mnie, zlecił badania i kazał wrócić za dwa, trzy tygodnie. Pecherzyka żółtkowego też nie widział, a u innego lekarza już był następnego dnia. Mówiłam mu, że miałam cytologię rok temu, to powiedział, że trzeba co roku robić - byłam pewna, że co dwa... No ale nie będę się z nim kłócić.
A miałaś później np zabarwiony śluz albo coś takiego ja miałam wczoraj a dziś brudny sluz
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry