reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

reklama
Wracam z KTG wkurzona. Trafiłam tym razem na jakiegoś beznadziejnego lekarza, zdziwionego czemu w ogóle ktoś mi zalecił kolejne KTG tak szybko. Tym razem nie miałam badania ginekologicznego, ani USG i mam się zgłosić dopiero w sobotę.
No z tymi lekarzami bywa roznie... ja w szpitalu tez na roznych trafialam, juz naprawde mialam ochote przestac tam przychodzic 😢
 
Najgorsze jest, ze przez ta matkę pozniej analizuje. 😂Jak mi przebiegnie kot czarny to ide na około 😂 bo pozniej jak będzie pech to serio uwierzę 😂😂
Nie dziwię się, bo jak Ci ktoś tak kilka razy nagada, to potem się zastanawiasz, a o tych snach to mi już ostatnio smsa pisała i teraz jeszcze się przypomniała no i ziarnko niepewności zasiała 😂
 
Wracam z KTG wkurzona. Trafiłam tym razem na jakiegoś beznadziejnego lekarza, zdziwionego czemu w ogóle ktoś mi zalecił kolejne KTG tak szybko. Tym razem nie miałam badania ginekologicznego, ani USG i mam się zgłosić dopiero w sobotę.
Co za cymbał! Nie dość, że masz zlecone i jesteś po terminie, to jeszcze szuka problemu... Można by w sumie rzec, że standard, bo jednak większość lekarzy uważa, że pacjentka korzysta za dużo, a to z badań, a to ze skierowań. Moja siostra w wieku 24, czy 25 lat pierwszy raz poprosiła rodzinnego o skierowanie na ogólne badania krwi, to z łaski jej dał, ale swoje dopowiedział, że po co skoro nic się nie dzieje. A ja pamiętam jak mnie nie chciał diagnozować jak wciąż się źle czułam i z czymś przychodziłam, bezczelnie uznał mnie za hipochondryczkę, a jak prywatnie zrobiłam badania na tarczycę i w końcu zdiagnozowali mi Hashimoto, to jeszcze mi się zapytał co mnie skłoniło, żeby takie badania zrobić :o
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry