MimiiMalwina
Fanka BB :)
Ja też dużo więcej śpięTo jak mój CzaruśU mnie wciąż bez zmian, nic się nie dzieje poza tym, że coraz gorzej się czuję, coraz mniej sił mam a późnym popołudniem to już w ogóle robi mi się słabo i spać mi się chce
![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Ja też dużo więcej śpięTo jak mój CzaruśU mnie wciąż bez zmian, nic się nie dzieje poza tym, że coraz gorzej się czuję, coraz mniej sił mam a późnym popołudniem to już w ogóle robi mi się słabo i spać mi się chce
![]()
Ja jednak żyję nadzieją, że przed 26 sam postanowi wyjść!Ja też już we wszystkim widzę objaw porodu, tylko porodu nie widaćod jutra zacznę skreślać dni z kalendarza i odliczać do tego 26, bo chyba na dobrowolne wyjście Małej nie mam co liczyć...
U mnie właśnie problem w tym, że nie śpię więcej, mam tylko takie momenty senności w ciągu dnia, a jak się kładę, to nie ma zmiłuj - sen się ulatniaJa też dużo więcej śpięNa niedzielę termin cieeekawe czy coś ruszy w tym temacie
mały mnie często kopie dość mocno. Jutro jadę na wizytę ciekawe co nowego
O ja też jutro mam wizytę, w weekend myślałam że coś zaczyna się dziać w poniedziałek byłam na ktg i spokój ahh jak nic się nie zadzieje to 22.02 idę leżeć na oddział tak mi mówili w szpitalu przynajmniejJa też dużo więcej śpięNa niedzielę termin cieeekawe czy coś ruszy w tym temacie
mały mnie często kopie dość mocno. Jutro jadę na wizytę ciekawe co nowego
Rozumiem jak najbardziej, moja akurat jak pije mm to ładnie śpi, a dzięki temu ładnie leży pod lampą, dzisiaj w końcu smakuje też moje mleko, a na wieczór tak nasrała, że o matko. Ale to podobno dobrze przy żółtaczce, że dziecko się tak wypróżnia. No ja rano płakałam przez żółtaczke, wczoraj przez brak pokarmu.. Więc rozumiem jak najbardziej. Ale oby wyjść do domu, tam będziemy sobie super radziły, szpital to jednak stres, czuje się jakąś dziwną presję. Damy radęPodziwiam. U mnie mala naswietlana od wczoraj. Dzisiaj w inkubatorze. O dziwo byla dzisiaj kupa ! Haha u mnie taki nawal pokarmu ze ściągnąć 60ml mleka to żaden problem. Tylko problem bo mala w nocy wogole nie chce jeść, jest marudna i ciągle płacze. Ma taka fazę ze w dzień jest super. A w nocy jest istny armagedon.... dzis dopadl mnie baby blues wiec przepłakanych cały dzień, wmawianie sobie ze nie damr ady, ze jestem zła matka itp....
Muszę Cię zmartwić, ja już od dawna mam takie dni, że co chwilę chce mi się siku, a robię kilka kropelekJa trafiłam na świetnego ginekologa na nfz, nie ma żadnego problemu z wydawaniem skierowań na badania, od 36 tyg co tydzień mam ktg i badanie ginekologiczne, usg co 2 tyg, od początku ciąży mam do niego kontakt, w razie gdyby coś się działo, albo jakbym miała jakieś pytania, a w czwartek kolejna wizyta, oczywiście jeśli do tego czasu nie zacznę rodzićdzisiaj mama mi narobiła nadziei, bo od rana chodzę co kilkanaście minut na siku, w bardzo małych ilościach i powiedziała, że przy pierwszej siostrze tak miała, że od 9 rano chodziła co chwila do łazienki, a o 18 już było po wszystkim, sprawdziłam dwa razy czy mam wszystko spakowane, wykąpałam się, ogoliłam, a tu już noc i dalej cisza
jeszcze trzymam się resztek nadziei, że mnie w nocy zbierze, ale zobaczymy
![]()
Co ile karmisz mala mm? Regularnie co 3h czy jak spi to nie wybudzasz i czas się wydłuża?Rozumiem jak najbardziej, moja akurat jak pije mm to ładnie śpi, a dzięki temu ładnie leży pod lampą, dzisiaj w końcu smakuje też moje mleko, a na wieczór tak nasrała, że o matko. Ale to podobno dobrze przy żółtaczce, że dziecko się tak wypróżnia. No ja rano płakałam przez żółtaczke, wczoraj przez brak pokarmu.. Więc rozumiem jak najbardziej. Ale oby wyjść do domu, tam będziemy sobie super radziły, szpital to jednak stres, czuje się jakąś dziwną presję. Damy radę![]()
Nie masz się co martwic. Ja tez mialam mieć swoje pierwsze ktg 7 dni po terminie... gdzie niby powinno byc co 2 3 dni... dobrze ze mala zdecydowała się wyjsc wczesniej niż ten czasO matko, to widzę szkoła mojej prowadzącej... Znaczy, że powinnam się cieszyć, że będę miała ktg 5, a nie 7 dni po terminie?Ja tam wszędzie czytałam, że po terminie to co 2-3 dni powinno się robić, ale to pewnie tylko w teorii jak wiele rzeczy dotyczących ciąży i porodu. Czasem się zastanawiam, czy osoby, które ustalają te wszystkie pięknie brzmiące zalecenia i przepisy zdają sobie sprawę, że w praktyce tak to nie wygląda...
Co 2-3 godz. Czasami jak śpi, to wybudzam, ale to wtedy się wydłuża, bo na śpiocha nie zawsze łapie.Co ile karmisz mala mm? Regularnie co 3h czy jak spi to nie wybudzasz i czas się wydłuża?