W kwestii opieki nad dzieckiem ja uważam, że skoro oboje jesteśmy rodzicami, to oboje się nim zajmujemy, nikt nikomu nie pomaga w sensie, że matka przede wszystkim a tatuś to tylko jak matka nie może albo jak go poprosi. Sam musi wiedzieć co robić i póki co takie podejście nam się sprawdza

Nie mamy takiego podejścia z obowiązkami domowymi i żałuję, ale raczej ciężko byłoby to teraz zmienić, każdy ma swoje obowiązki, np. tylko ja gotuję, a tylko chłopak myje podłogi. Jestem pewna, że gdybym teraz wzięła na siebie całkowicie opiekę nad dzieckiem, bo chłopak pracuje, to po moim powrocie do pracy, nic by się nie zmieniło w kwestii opieki nad dzieckiem. Oczywiście oboje jesteśmy ludźmi i każde z nas czasem potrzebuje odpoczynku, więc nie rozliczamy się co kto zrobił (żeby było po równo), tylko staramy się maksymalnie się wspierać adekwatnie do sytuacji i posiadanych w danej sytuacji sił

a najważniejsze, żeby Czaruś czuł się kochany i zaopiekowany