W sumie to tego nie rozumiem. Szew to sznurek który ma coś związać, rozpuszczalny to taki który się sam rozpuści w określonym czasie po którym w standardowych warunkach rana powinna być zagojona na tyle by nie rozejść się bez szwu. Bez szwu zrośnie się koślawo, mniej funkcjonalnie i dłużej to będzie trwało. W zasadzie dlatego nie rozumiem tego jak ktoś Ci wyjaśnił że Twój organizm nie akceptuje, bo jakbyś była uczulona to przez ten czas już dawno by to zropialo i wyszło samo.Dobrze wiedzieć, dzięki!tyle ze ja jiz mam stwierdzone ze szwy rozpuszczalne sie nie goja bo moj organizm ich nie przyjmuje. A ze sa one "w srodku" bo skora zagojona to nic nie mogą z tym zrobić narazie tylko czekać aż się rozpuszcza do konca ;/