• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

My po imprezie rodzinnej i powiem wam Czaruś lepiej niż aniołek, czego się w sumie nie spodziewałam po ostatnich marudnych dniach. Teraz nie mogę rodzinie narzekać, bo mnie zjedzą 😂 Ładnie zjadł kalafiorka, nic nie płakał (a sporo rodziny było, której nie widział wcześniej), potem sam ładnie zasnął w hałasie i przy biegających dzieciakach 😱 nawet mleka mu nie zdążyłam zrobić, bo jak zasnął, to wciąż spał aż do końca imprezy 🥰
moja młoda przy innych też zawsze jak aniołek :D
 
reklama
aaa miło by było jakby niektóre rzeczy w domu były zrobione bez instrukcji, albo zjebki :P już nie mówiąc, że do dziecka nie wstanie z rany choćby nie wiem co. Od porodu miałam równo trzy dni, w których mój małżonek zaoferował, że po przebudzeniu weźmie córke, żebym ja się mogła wyspać. Nosz kurrr....

Już Wam powiem jestem zmęczona... :P
Ja to chyba żadnego nie miałam 😂😂 czasami za to mówił, żebym poszła w drzemkę w dzień jak młody zasypia żeby się zregenerować. Szkoda tylko, że w sumie po takiej drzemce to często gorzej się czuję niż przed
 
My juz jesteśmy w Gdańsku. Jechaliśmy niecałe 3h. Mega sie balam trasy ale Mloda prawie cala drogę przespała. Troche marudziła na miejscu ale potem już było wszystko ok. Jutro idziemy zwiedzać stare Miasto!;D
Kocham Gdańsk, piękny jest, byliśmy w zeszłym roku na jeden dzień pozwiedzać starówkę. 3h to nic!!! Jeździłbym. My mamy całą Polskę do przejechania
 
aaa miło by było jakby niektóre rzeczy w domu były zrobione bez instrukcji, albo zjebki :p już nie mówiąc, że do dziecka nie wstanie z rany choćby nie wiem co. Od porodu miałam równo trzy dni, w których mój małżonek zaoferował, że po przebudzeniu weźmie córke, żebym ja się mogła wyspać. Nosz kurrr....

Już Wam powiem jestem zmęczona... :p
Ja też jestem. Ja tylko słyszę idź i się zrelaksuj, ale np. dzisiaj mu mówię że wychodzę, a on że też wychodzi i sobie poszedł. Więc musiałam dziecko wziąć.. tego chyba nie mogę przeboleć, że moje życie się tak cholernie zmieniło.
 
reklama
Ja też jestem. Ja tylko słyszę idź i się zrelaksuj, ale np. dzisiaj mu mówię że wychodzę, a on że też wychodzi i sobie poszedł. Więc musiałam dziecko wziąć.. tego chyba nie mogę przeboleć, że moje życie się tak cholernie zmieniło.
mam podobnie. U nas jak ostatnio wyszłam do fryzjera to były wielkie przygotowania. Ja wstaje z młodą i siedze aż do momentu wyjscia bo wiem, że on zostanie z nią na nastepne 4,5h, ale jak on dzisiaj sie umówił z kolegą na rower to oczywiscie nie wpadnie na to żeby się zająć wcześniej dzieckiem, bo ja z nią bede siedziała. I oczywiście musiałam mu zrobić wjazd z młodą na rękach do pokoju jak spał, bo pobudke miałam już przed 6tą. eh.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry