O właśnie, o to w tym chodzi. Jak kobieta to czuje i tego naprawdę chce, a do tego jeszcze dziecko chce to jak najbardziej warto walczyć, ale nie kiedy kobieta karmi, bo rodzina i wszyscy wokół krzywo patrzą na mm, a ona sama uznaje to za przykry obowiązek. U nas był ciężki początek, ale gdybyśmy oboje byli do kp przekonani, to dałoby radę zrobić, ale mało, że ja tego nie czułam, ograniczało mnie to i czułam się w tym zagubiona, to Czaruś nie był chętny na cycka. Bliskość na szczęście można też wyrażać w inny sposób, my się też wciąż tulimy i całujemy. Ciężko więc tak jednoznacznie kp uznać za lepszą dla dziecka formę karmienia, bo często wyższość składu mleka matki nad składem mm nie pomoże na to wszystko co za sobą niesie wymuszone kp, dlatego jak ze wszystkim najlepiej słuchać siebie!