reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

reklama
Ja na ostatnim szczepieniu mam wpisane że miał 76 cm a teraz 70 -.- nie wiem jak one to mierzą...
Z tego co wiem to można mierzyć na dwa sposoby, po krzywiznach albo na miarce. Dlatego często dzieci u pediatry mają mniej niż jak się urodziły, bo w szpitalu raczej się.robi pomiar po krzywiznach i on wychodzi większy. Być może stąd te rozbieżności, u mnie tak było, jak byliśmy w szpitalu jak był mały to nagle miał 62cm, a ponad miesiąc później znowu 57cm :D
 
Kurcze dziewczyny ja sie tak martwiłam ze mloda ciagle tylko bibs i bibs. Zmienilam jej na lovi. Zaakceptowała a teraz przy zębach odrzuciła wogole smoka ;p sporadycznie chce do spania. Jak ja sie ciesze ;D
 
😍😍😍 Boziuu jaka ona słodka
 

Załączniki

  • Screenshot_20211028_172955_com.android.gallery3d.jpg
    Screenshot_20211028_172955_com.android.gallery3d.jpg
    284,6 KB · Wyświetleń: 115
Kurde dziewczyny chyba mnie cos trafi dzis. Mloda nieznośna, cały dzień maruda jak cały tydzień. Wszystkie drzemki usypianie na rękach jak nigdy, bujanie, noszenie, płacz itp... ok spoko, myślę sobie wroci stary to ją teoche zajmie. Oczywiście mial swoje sprawy. Młodą umyłam, ogarnelam, leki podałam. Ja do usypiania i oczywiście wojna z małą. Placz, noszenie na rękach itp. Stary w tym czasie zero przejęcia ogarniał siebie, położył się do spania. I wiecie co ? Ja po pol godzinnej walce z małą odkładam ją do lozeczka bo przysypiac zaczela. Bujam ją wyczerpana juz. Q jemu się nagle cos przypomniało i sie zerwał po jakas malo istotna w danej chwili rzecz. I co? I mala z płaczem soe rozbudziła, krzyk, płacz. I kolejne 20 minut lalunia....
Chyba nadeszła czarna chmura i ciche dni. Bo juz nie wytrzymałam...
 
reklama
Kurde dziewczyny chyba mnie cos trafi dzis. Mloda nieznośna, cały dzień maruda jak cały tydzień. Wszystkie drzemki usypianie na rękach jak nigdy, bujanie, noszenie, płacz itp... ok spoko, myślę sobie wroci stary to ją teoche zajmie. Oczywiście mial swoje sprawy. Młodą umyłam, ogarnelam, leki podałam. Ja do usypiania i oczywiście wojna z małą. Placz, noszenie na rękach itp. Stary w tym czasie zero przejęcia ogarniał siebie, położył się do spania. I wiecie co ? Ja po pol godzinnej walce z małą odkładam ją do lozeczka bo przysypiac zaczela. Bujam ją wyczerpana juz. Q jemu się nagle cos przypomniało i sie zerwał po jakas malo istotna w danej chwili rzecz. I co? I mala z płaczem soe rozbudziła, krzyk, płacz. I kolejne 20 minut lalunia....
Chyba nadeszła czarna chmura i ciche dni. Bo juz nie wytrzymałam...
Współczuję. Czasem zastanawiam się gdzie ci mężczyźni mają mózgi..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry