• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

Nie mam kiedy. W tygodniu zawsze coś, zresztą chce jechać z mężem a on w pracy, jeszcze jest w trakcie zmiany pracy więc już ogólnie kiepsko z wolnym. Teraz mamy remont więc min 1.5 tygodnia jesteśmy zablokowani. Oprócz tego w soboty mąż dorabia jeszcze więc go nie ma, a niedzielę wiadomo. Nie handlowe
No właśnie głupio zapytałam, ja mam rzut beretem do miasta, a sama często nie mam kiedy pojechać. Z tym, że ja w sumie nie lubię 😂 galerii nienawidzę! Zakupy spożywcze w miarę możliwości robimy online takie większe i czasami pójdę na takie codzienne do Lidla. Po sklepach to bym mogła nie chodzić nigdy :D a skąd jesteś? Jak zakopianka to gdzieś w stronę gór? 😍
 
reklama
Przepraszam, nie przeczytałam wszystkiego bo tyle stron w kilka godzin jeszcze chyba tu nie powstało 😂
A to macie w centrum Krakowa czy na obrzeżach ? (Pewnie pisałaś ale ja połowy rzeczy nie pamiętam 😆)
Piszecie o tym że musicie się przejechać do galerii Bronowice na bezy a ja to marzę żeby się wybrać chociaż do bonarki polazic po sklepach czy iść do kina 😭
A to pewnie mieszkasz na poludniu Krakowa 😉 my z Zielonek, ja do Bronowic mam 10min samochodem. Ale ja juz czesto wychodze na jakies zakupy 😁 jak prawdziwa galerianka 😁 chodze, ogladam, dochodze do wniosku ze sprzedają szajs za duze pieniadze i nic nie kupuje, pozniej jestem zla ze stracilam czas 😁😂
 
W nieruchomościach, m.in. na krótki termin gdzie była zdalna obsługa gościa. Wcześniej pracowałam tylko zdalnie i mogłam sobie być gdzie chce. Potem wymyślił mój szef biuro i musiałam być w tygodniu codziennie w biurze, a po wyjściu z biura w sumie nadal zapieprzac 😐 ale zarabiałam dobrze - co prawda większość na lewo, ale jednak zawsze coś. Chciałam się dorobić jak najwięcej za młodu jak mam siłę żeby ogarnąć własne mieszkanie i nie wynajmować żeby komuś spłacać kredyt. Wcześniej pracowałam w gastro to robiłam czasami 260h miesięcznie 😓
No to dużo mój nieraz robiła po 300godzin w Lublinie jeździł autobusami tutaj też jeździ ale już nie tyle godzin tylko dojazdy do pracy zabijają 😱
 
Dziewczyny, jakoś Was nadgoniłam. U mnie ostatnio ciężko, mam wrażenie, że Ida codziennie płacze, z usypianiem ostatnio dramat. W tej dostawce jakoś to jeszcze szło, teraz w łóżeczku dużo gorzej. Jestem taka wykończona, że masakra. Wczoraj usnęła 23:40, przedwczoraj po 22. Jakiś armagedon z nią ostatnio mam. We wtorek idziemy do innej fizjo bo pod względem fizycznym nadal nic nie ruszyła. Trochę jakby bokiem się podpiera jakby do siadu, na kolanach też się trochę pobuja ale generalnie mam wrażenie, że ona całą energię to na ten płacz zostawia, jęki i stęki.
 
Nie mam kiedy. W tygodniu zawsze coś, zresztą chce jechać z mężem a on w pracy, jeszcze jest w trakcie zmiany pracy więc już ogólnie kiepsko z wolnym. Teraz mamy remont więc min 1.5 tygodnia jesteśmy zablokowani. Oprócz tego w soboty mąż dorabia jeszcze więc go nie ma, a niedzielę wiadomo. Nie handlowe
Mój też dorabia dodatkowo 🙂teraz dorabiał żeby dzieci pokój zrobić niestety stary dom wszystko do remontu jest 🙂na wiosnę trzeba schody wkoncu zrobic bo stare są i druty widać i tak nie koniec listy 🤣
 
Dziewczyny, jakoś Was nadgoniłam. U mnie ostatnio ciężko, mam wrażenie, że Ida codziennie płacze, z usypianiem ostatnio dramat. W tej dostawce jakoś to jeszcze szło, teraz w łóżeczku dużo gorzej. Jestem taka wykończona, że masakra. Wczoraj usnęła 23:40, przedwczoraj po 22. Jakiś armagedon z nią ostatnio mam. We wtorek idziemy do innej fizjo bo pod względem fizycznym nadal nic nie ruszyła. Trochę jakby bokiem się podpiera jakby do siadu, na kolanach też się trochę pobuja ale generalnie mam wrażenie, że ona całą energię to na ten płacz zostawia, jęki i stęki.
:( A byliście może u osteopaty? Podobno jak nie wiadomo o co chodzi to czasami osteopata pomaga.
 
Dziewczyny, jakoś Was nadgoniłam. U mnie ostatnio ciężko, mam wrażenie, że Ida codziennie płacze, z usypianiem ostatnio dramat. W tej dostawce jakoś to jeszcze szło, teraz w łóżeczku dużo gorzej. Jestem taka wykończona, że masakra. Wczoraj usnęła 23:40, przedwczoraj po 22. Jakiś armagedon z nią ostatnio mam. We wtorek idziemy do innej fizjo bo pod względem fizycznym nadal nic nie ruszyła. Trochę jakby bokiem się podpiera jakby do siadu, na kolanach też się trochę pobuja ale generalnie mam wrażenie, że ona całą energię to na ten płacz zostawia, jęki i stęki.
a co teraz robi? Na jakim jest etapie?

ja wczoraj młodą położyłam ok 20, później pobudka na jedzenie ok 22, i ładnie spała... więc sobie siedziałam do późna. Położyłam się po 0.00 gotowa do spania... a ta się rozbudziła. Myślałam, że mnie szlag trafi. Chyba z godzine się kręciłą i łaziła po łóżku. Później zasnęła, a ja oczywiście z tych nerwów już nie mogłam :P
 
reklama
My dzisiaj byliśmy w sklepie osiem gwiazdek, zamówiłam fotelik i we wtorek na być, więc zapowiada się już lepsza jazda i czekam na ponczo :) my mniejszy budżet, pan dobrał nam baby safe rhodesian, obrotowy :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry