reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

Akurat dzisiaj rozmawiałam z chłopakiem jak ustawić te wszystkie szczepionki jeszcze przed żłobkiem i tak mi się przypomniało jakie to są nerwy i samo szczepienie i potem czekanie z duszą na ramieniu, żeby nic nie było po. Nawet nie wiedziałam, że ta mmr to taka "groźna" jest, myślałam, że Bexero najgorsze (całe szczęście, mimo moich obaw, pierwsza dawka bezobjawowo), a my też jeszcze ospę przed żłobkiem chcemy wcisnąć, więc wychodzi prawie co miesiąc szczepienie 😭
 
reklama
Akurat dzisiaj rozmawiałam z chłopakiem jak ustawić te wszystkie szczepionki jeszcze przed żłobkiem i tak mi się przypomniało jakie to są nerwy i samo szczepienie i potem czekanie z duszą na ramieniu, żeby nic nie było po. Nawet nie wiedziałam, że ta mmr to taka "groźna" jest, myślałam, że Bexero najgorsze (całe szczęście, mimo moich obaw, pierwsza dawka bezobjawowo), a my też jeszcze ospę przed żłobkiem chcemy wcisnąć, więc wychodzi prawie co miesiąc szczepienie 😭
U nas jesli dobrze pamietam pierwsza tez przeszla bezobjawowo… dopiero tą drugą znosi tak zle.. 😞
 
A nie boicie się posłać do żłobka bez tych szczepień?
Nie, bardziej boje się tej szczepionki 😂😂
Ja mimo wszystkich szczepień przechodziłam odrę, ospę, świnkę, różyczke. Nie chodzam nigdy do przedszkola, miałam nianie i ograniczony dostęp do dzieci, więc przechorowałam to w zerówce/podstawówce.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry