Wiecie co ja nie lubię stwierdzenia, że ma się czas... Albo to chlopak i pozniej zaczyna. Ostatnio kuzynce powiedzialam że powinna z młodym isc do logopedy bo mówi mama tata, be, am i nic więcej. A ma 2.5 roku. Ooo jak wszyscy się na mnie spojrzeli jak to powiedzialam na glos

i powiedziałam że mi każdy mówił o basi że ma czas, każde dziecko inaczej itp. A gdybym wszystkich słuchała to nie wiem co to by było. Kuzynka zapisała do neurologoody młodego i czeka na termin (prywatnie) i powiedziała po tyg że mam rację i podziękowała. Jej mąż oczywiście,, to chlopak on pozniej, ja też taki byłem,, no możliwe że wszystko jest okej. Lecz lepiej sprawdzić raz za dużo niż raz za malo