reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

Załączniki

  • Screenshot_20220120_114733_com.android.chrome.jpg
    Screenshot_20220120_114733_com.android.chrome.jpg
    141,1 KB · Wyświetleń: 87
reklama
Nie obrażajcie się dziewczyny. Ale po jaki grzyb prowadzacie dzieci za rączki? To tak naprawdę mało wspólnego ma z chodzeniem bo inaczej dziecko swój ciężar roznosi. Dziecko musi przejść swoje etapy a prawdzenie takie jest bez sensu.
Nikt nie mowi ze prowadzamy tylko ze jak ma taką możliwość to drepta :P
Przynajmniej ja staram się nie prowadzac bo moj kregoslup by chyba tego nie wytrzymał:P wiadomo ze to tak samo jak z chodzikiem, nie wiele ma wspólnego z normalnym chodzeniem ;)
 
Nikt nie mowi ze prowadzamy tylko ze jak ma taką możliwość to drepta :p
Przynajmniej ja staram się nie prowadzac bo moj kregoslup by chyba tego nie wytrzymał:p wiadomo ze to tak samo jak z chodzikiem, nie wiele ma wspólnego z normalnym chodzeniem ;)
U mnie np wczoraj mały podprowadził mojej babci chodzik (balkonik) jak była w kuchni i z nim szedł. Chwilkę tylko bo zaraz wjechał w ścianę ale ubaw miał niesamowity :)
 
Dziewczyny na stronie media expert jest dobra promka na kapsułki do zmywarki i do prania ;D jedna paczkę kupujesz druga masz za złotówkę. Może którejś sie przyda;D u mnie juz zapasy zrobione ;p
 
Dziewczyny dzisiaj poszla spina o opiekę nad małą jak wrócę do pracy. Mąż twierdzi ze przesadzam a ja ze nie....
Chodzi o to ze mała miala zostać z teściową i po malu sie do niej miala juz przyzwyczajać bo na jej widok jest ryk. U nich w domu ryk. Wiec chodzjlam co drugi dzień z mala zeby się zaklimatyzowala. Teraz maz mial urlop wiec prosiłam teściowa zeby przyjeżdżała do nas zeby miala widziala ze jest też u nas, bawi się z nia itp. A ja miałam mężowi pomagać w tym czasie w remoncie wejścia. Wszystko było spoko. Jasne ze tak. Pelna zgoda. W poniedziałek jak przyszlo co do czego to zadzwoniła teściowa ze ma biegunke i nie przyjedzie. I ok. Nic bym sobie z tego nie robiła bo rozne są przypadki ale co się wczoraj okazało. Dwa dni siedziala z dziećmi meza siostry i jeden dzień z dziećmi brata. .. i taki mnie nerw poniósł ze powiedzialam ze szukam nianki i nie będę prosić o opiekę. Nie mi powinno zależeć zeby wnuczka sie nie bala....
Faktycznie przegięłam czy tez byście tak do tego podeszly?
 
Dziewczyny dzisiaj poszla spina o opiekę nad małą jak wrócę do pracy. Mąż twierdzi ze przesadzam a ja ze nie....
Chodzi o to ze mała miala zostać z teściową i po malu sie do niej miala juz przyzwyczajać bo na jej widok jest ryk. U nich w domu ryk. Wiec chodzjlam co drugi dzień z mala zeby się zaklimatyzowala. Teraz maz mial urlop wiec prosiłam teściowa zeby przyjeżdżała do nas zeby miala widziala ze jest też u nas, bawi się z nia itp. A ja miałam mężowi pomagać w tym czasie w remoncie wejścia. Wszystko było spoko. Jasne ze tak. Pelna zgoda. W poniedziałek jak przyszlo co do czego to zadzwoniła teściowa ze ma biegunke i nie przyjedzie. I ok. Nic bym sobie z tego nie robiła bo rozne są przypadki ale co się wczoraj okazało. Dwa dni siedziala z dziećmi meza siostry i jeden dzień z dziećmi brata. .. i taki mnie nerw poniósł ze powiedzialam ze szukam nianki i nie będę prosić o opiekę. Nie mi powinno zależeć zeby wnuczka sie nie bala....
Faktycznie przegięłam czy tez byście tak do tego podeszly?
Ja bym podeszła do tego tak jak ty. Skąd wiesz czy nie powie ci, że ma biegunkę, a będzie się dziećmi brata opiekowała, a ty będziesz musiała wziąć opiekę ?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry