reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

Ja tam nie wiem, bo badaniami nigdy nie potwierdzałam u siebie, ale jak się zdarzyło, że miałam problem z pęcherzem, to zwiększałam ilość wody i zazwyczaj po 1-2 dniach już było po problemie. Wpływ na pewno jakiś ma, bo mocz usuwa bakterie, więc im więcej się go wydali, tym więcej bakterii razem z nim. Powtórne badanie nie zaszkodzi, a na pewno będę spokojniejsza. On już w zachowaniu doszedł do siebie, tylko ta temperatura jeszcze czasem skacze do 37,8 no i zobaczymy jaka będzie noc.
ZUM u kobiety to nie to samo co i dziecka czy faceta ! Kobieta ma predyspozycji do zakażeń układu moczowego, krótka cewka blisko pochwa i odbyt. Jak masz potwierdzone zakażenie to nie zwlekaj za długo bo po co ma się dzieciak męczyć i to poważna infekcja. A ten antybiotyk jaki dostaliscie?
 
reklama
Tak, dopiero przed chwilą się pojawiły. Jednak infekcja układu moczowego 🙁 Ale planuję jutro jeszcze raz oddać mocz do badań, bo aktualnie jest jak zdrowy, mocz już nie śmierdzi, wariuje a temperatura max 37,8, muszę mieć pewność, że sam tego nie zwalczył, zanim podam antybiotyk. Od nocy dajemy mu dużo wody, a wiadomo, że przy takich infekcjach to bardzo ważne i pomocne.
Wydaje mi się że przy zumie u dzieci niestety jest konieczność włączenia leków.
 
ZUM u kobiety to nie to samo co i dziecka czy faceta ! Kobieta ma predyspozycji do zakażeń układu moczowego, krótka cewka blisko pochwa i odbyt. Jak masz potwierdzone zakażenie to nie zwlekaj za długo bo po co ma się dzieciak męczyć i to poważna infekcja. A ten antybiotyk jaki dostaliscie?
Zacznijmy od tego, że nie mam jeszcze diagnozy postawionej przez lekarza, antybiotyk zapisany przez lekarza zastępcę "na oko", nie pamiętam nazwy, jutro będę się konsultować z naszym pediatrą. Widzę tylko co jest nie tak w wynikach badań. I spokojnie, póki co nie widzę, żeby się moje dziecko męczyło, a wręcz przeciwnie. Chyba jak każda matka, chcę dla własnego dziecka jak najlepiej. Trochę mnie irytuje, że na forum każdy jest specjalistą od nie swoich dzieci, a ja bardzo tego nie lubię. Żałuję, że w ogóle poruszyłam ten temat.
 
Zacznijmy od tego, że nie mam jeszcze diagnozy postawionej przez lekarza, antybiotyk zapisany przez lekarza zastępcę "na oko", nie pamiętam nazwy, jutro będę się konsultować z naszym pediatrą. Widzę tylko co jest nie tak w wynikach badań. I spokojnie, póki co nie widzę, żeby się moje dziecko męczyło, a wręcz przeciwnie. Chyba jak każda matka, chcę dla własnego dziecka jak najlepiej. Trochę mnie irytuje, że na forum każdy jest specjalistą od nie swoich dzieci, a ja bardzo tego nie lubię. Żałuję, że w ogóle poruszyłam ten temat.
Beti nie żałuj, ja widzę jak ty za każdym razem się przejmujesz zdrowiem Czarusia, aż zastanawiam się czy mój stoicki spokój w takich momentach nie jest jakaś ignorancja wobec własnego dziecka :( jesteś super mamą!
 
reklama
Beti nie żałuj, ja widzę jak ty za każdym razem się przejmujesz zdrowiem Czarusia, aż zastanawiam się czy mój stoicki spokój w takich momentach nie jest jakaś ignorancja wobec własnego dziecka :( jesteś super mamą!
Ignorancją na pewno nie, spokój w takich sytuacjach się przydaje. Ja po prostu taka jestem, że się wszystkim przejmuję 🙁
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry