Ja juz przed ciążą miałam problemy z rwą ale wtedy mogłam wziąć coś przeciwbólowego a teraz muszę się męczyć, wczoraj i dzisiaj pracowite dni miałam i pewnie dlatego teraz tak mnie boli a to jeszcze nie koniec dnia

oo to Ci zazdroszczę, że już masz spokój z ciuszkami, najgorsze to prasowanie. Ja już walizkę do szpitala mam prawie spakowaną, jeszcze parę drobiazgów mi zostało, ale mam zapisane na kartce na lodówce, żeby w razie paniki pamiętać o tej reszcie

Co do imienia to dalej nie uzgodniliśmy z mężem

ja się upieram przy Damianie a mąż bardzo nie chce, ale oboje myślimy nad Erykiem albo Bartkiem, myślę, że pewnie dopiero jak się mały urodzi to coś uzgodnimy