reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

reklama
Ja dziś po wizycie. 36+3
Otóż, jakby to powiedzieć swoje doleżałam 😅 Niunia ma już 2500 kg., Odstawiamy luteinę i nospę (mimo bóli okresowych i twardnień brzucha). Zostawiamy witaminy i magnez i czekamy na finał. Pani doktor mówi że waga już jest bardzo dobra i że można już rodzic, tylko poczekać do soboty, żeby była donoszona. Potwierdziła, że 37+0 to ciąża z medycznego punktu widzenia donoszona. Pobrała gbs, wynik za tydzień. Więc... Muszę przestawić myślenie ze strachu przed porodem przedwczesnym na przygotowanie do porodu w każdej chwili 😂 masakra.
Szyjka twarda, zwarta ale długości nie sprawdzała bo mówi: teraz to już nie ma znaczenia, jak ruszy to ruszy. 😃 Masakra..
 
No dziwnie sie pozniej pytal czy jest mi słabo itp 😂 a ja u niego jakos zawsze tracę głowę i zapominam sie pytac 😂 ja od jutra bede sobie mierzyć. Tez mi się wydaje, ze jest w górnej normalnie....
Ja w domu nie mierze bo nie mam ciśnieniomierza. Jedynie puls sprawdzałam po chorobie. I puls w spoczynku 90-100 a jak zacznę chodzić to i kolo 120. Dlatego troche sie zaniepokoiłam przy tych wszystkich dolegliwościach. Zobaczymy co powie doktor
 
Ja juz przed ciążą miałam problemy z rwą ale wtedy mogłam wziąć coś przeciwbólowego a teraz muszę się męczyć, wczoraj i dzisiaj pracowite dni miałam i pewnie dlatego teraz tak mnie boli a to jeszcze nie koniec dnia 😔 oo to Ci zazdroszczę, że już masz spokój z ciuszkami, najgorsze to prasowanie. Ja już walizkę do szpitala mam prawie spakowaną, jeszcze parę drobiazgów mi zostało, ale mam zapisane na kartce na lodówce, żeby w razie paniki pamiętać o tej reszcie 🙂
Co do imienia to dalej nie uzgodniliśmy z mężem 😔 ja się upieram przy Damianie a mąż bardzo nie chce, ale oboje myślimy nad Erykiem albo Bartkiem, myślę, że pewnie dopiero jak się mały urodzi to coś uzgodnimy 🙂
A ja właśnie w ciąży pierwszy raz miałam i to chyba, zaraz po mdłościach, było najgorsze!
Dlatego ja nie prasuję 😂 Jedynie jak już coś ewidentnie się prosi o żelazko, ale dla dziecka nic :p
Ja nie lubię się pakować, na wakacje to zawsze na ostatnią chwilę, więc teraz też tak zwlekam, a to w sumie nigdy nie wiadomo, kiedy zacznie się coś dziać. Mama chłopaka ostatnio spanikowana pytała, czy jestem już spakowana, bo jakaś znajoma miała rodzić w marcu, a się dzidzia już pospieszyła 😯
Hm to faktycznie macie zagwozdkę, najgorzej jak jednemu się jakieś imię bardzo podoba, a drugi się absolutnie nie zgadza, u nas się udało dobrać imię, które się wszystkim podoba, nawet rodzince :D
 
reklama
Sluchajcie mam taka zagwozdke :) dzisiaj z mezem chodzilam troche po sklepie, dosc szybko sie zmeczyla az dostalam bolu brzucha/podbrzusza, z prawej strony. Mysle ze to kolka bo juz prawie przeszlo... ale zaczelam sie zastanawiac czy nie skurcze 😅 jeszcze mamy sporo czasu bo ja akurat mam termi na koncowke lutego. Ale tak sie zastanawiam... jak odroznic takie skurcze? Doswiadczone Mamy - jak Wy to czujecie???
Ja wczoraj podczas zakupów też dostałam bólu z prawej strony, że wszystkiego mi się odechciało, ale skurcze to nie były, bardziej kłucie, ale po powrocie do domu już nic nie bolało :) Ja dopóki nie będę miała bólu/skurczów co najmniej jak przy najgorszym okresie, to nie panikuję, a że okresy miałam konkretne, to na pewno tego nie przegapię, bo zwykle leżałam z termoforem w bezruchu, czekając aż tabletka zacznie działać, gorzej, że teraz jak się zacznie to nic nie będę mogła wziąć, tylko do szpitala jechać, a pewnie jeszcze te dla mnie najstraszniejsze bóle to będą podczas porodu te najlżejsze 😅
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry