reklama

Lutowe mamy 2021 [emoji7]

reklama
Ja juz brzuch mam dosyć nisko w porównaniu do tego co było miesiąc temu. Tez strasznie boli i skora i w środku szczególnie w okolicach pępka. jest juz ciezko, bola biodra i zaczynam chodzić jak kaczka. Ostatnio parę dni z rzędu bolało podbrzusza jak na okres. Szczególnie wieczorami. Ale po wizycie doktor mowi ze sie nic nie dzieje i żeby więcej odpoczywać i się oszczędzać.
A to powinno byc az tak zauwazalne? To moze mi sie jednak nie obnizyl 😅
 
Ja też już mam dość. Już mi strasznie ciężko. Ten brzuch tak ciągnie... Nie mogę zbyt długo stać. A jak leżę to mimo to twardnieje. W nocy ciągle biegam do toalety, zaparcia i do tego brakuje mi tlenu, strasznie mnie w nocy przydusza :(
Ja mam duzo skurczy, twardnien. Boli mnie jak na okres. Brzuch napiety. Co dla mnie jest troche nowoscia bo w pierwszej ciąży tak nie miałam.
 
Ja też już mam dość. Już mi strasznie ciężko. Ten brzuch tak ciągnie... Nie mogę zbyt długo stać. A jak leżę to mimo to twardnieje. W nocy ciągle biegam do toalety, zaparcia i do tego brakuje mi tlenu, strasznie mnie w nocy przydusza :(
Duzo odpoczywaj na lewym boku. I duzo pij wody. Mi jak było ciężko oddychać to właśnie większość dnia leżałam na lewym boku. Byle nie na plecach.
 
A to nie u nas dyrekcji szpitala szkoda kasy na testy 😂. I nie ma rodzinnych porodow. Ojciec dziecka moze na pol h przyjsc po porodzie do dziscka i matki. Troche abstrakcja ale tak zrobili
To dobrze ze ojciec dziecka moze wejsc. U nas wogole wstępu nie ma. Widzi sie dopiero przy wypisie ze szpitala. I to tez nie moze wejsc z nosidelkiem pod oddzial tylko czeka przy głównym wejściu do szpitala :/ co juz jest moim zdaniem wogole nieporozumieniem...
 
Dziewczyny opadł już którejś z was brzuch? Nie było mnie trochę, bo miałam brzuch jak kamień , myślałam że mi rozerwie skórę i już się zastanawiałam czy do lekarza nie dzwonić. Zmiana pozycji, ciepłe okłady nic nie pomagało. Ciągle napięcie i jeden nieustający skurcz. Niby do porodu troszkę ponad 30 dni... ale już połowa stycznia... we wtorek wizyta, muszę jej o tym powiedzieć.
I ja mam nisko :) chociaż i tak siostry mi to już mówiły miesiąc temu 😏
 
To dobrze ze ojciec dziecka moze wejsc. U nas wogole wstępu nie ma. Widzi sie dopiero przy wypisie ze szpitala. I to tez nie moze wejsc z nosidelkiem pod oddzial tylko czeka przy głównym wejściu do szpitala :/ co juz jest moim zdaniem wogole nieporozumieniem...
No mi opcja ta sie podoba akurat, ze 30 min moze z dzieckiem być. Rozumiem kobiety które chca porodu z parnerem i to nie sprawiedliwe poprostu jest. 😥 W chwili obecnej od tygodnia tak jest u mnie w szpitalu a co znowu zmienia do lutego tego nikt niestety nie wie
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry