reklama

Lutowe mamy 2024

reklama
Ale chyba już się nacieszyłam... Brzuch mnie pobolewa i zaczęłam plamić... 😒😒😒
Wiesz co mnie też pobolewa brzuch, co jakiś czas czuję takie „rozpieranie”. Nie plamię ale po pierwszych pozytywnych testach wieczorem też miałam brązowy śluz, implantacja to raczej nie była bo przecież były pozytywy wiec beta hcg było już we krwi. Rano po tym epizodzie beta 88,20 i niby wszystko ok, próg wysoki, plamienie ustało.
Dziewczyny mnie uspokajały, ze dopóki nie ma żywej krwi to jest ok, może u Ciebie też jeszcze nie wszystko stracone??
 
Cześć wszystkim! Ja tutaj dołączam od styczniówek, już tłumaczę dlaczego 😅 nie miałam żadnych objawów "okresowych", więc coś nam nie pasowało z moim i przeddzień spodziewanej miesiączki, czyli 16.05 zrobiłam trzy testy, ledwo widoczne kreski na każdym, 17.05 kolejne trzy poszły w ruch, tym razem ultraczułe i dalej ledwo widoczne kreski, zaniepokojona 18.05 poszłam do ginekologa (uprzednio robiąc 7 test, też bardzo blady) już myślałam, że to jakieś chorobowe, czy coś bo po 2 dniach już powinna być kreska wyraźniejsza, to wg OM miał być 4+5, termin wychodził na 27.01, był maleńki pęcherzyk w kształcie banana i duże endometrium, 19.05 beta-hcg 99,54 mlU/ml, na drugi dzień zaczęły się delikatne mdłości, ale jak w zegarku od 4 rano, bóle pleców i inne objawy ciąży, od 22.05 wszelkie objawy ustały, 23.05 wieczorem kolejny test, gruba kreska się pojawiła zanim pojawiła się ta kontrolna, a 24.05 o 4 obudziły mnie mdłości, 25.05 kolejna wizyta 2 pęcherzyki ciążowe jeden bardzo zniekształcony, drugi książkowy, dostałam duphaston 2x1, 29.05 beta 3073 mlU/ml, 31.05 beta 4850 mlU/ml, dzisiaj kolejna wizyta, wg OM 6+5, zniekształcony pęcherzyk zniknął, ale okazało się, że ciąża jest młodsza o około 2 tyg, na usg mam napisane 5+0, termin jednak 10.02 (ale po prenatalnych na pewno się jeszcze zmieni), w pierwszej ciąży miałam dokładnie tak samo, też ciąża młodsza o 2 tyg niż z OM (oczywiście obie nieplanowane). Na stanie 2-latka z lutego 😅, kolejna wizyta 22.06 😁
 
Cześć wszystkim! Ja tutaj dołączam od styczniówek, już tłumaczę dlaczego 😅 nie miałam żadnych objawów "okresowych", więc coś nam nie pasowało z moim i przeddzień spodziewanej miesiączki, czyli 16.05 zrobiłam trzy testy, ledwo widoczne kreski na każdym, 17.05 kolejne trzy poszły w ruch, tym razem ultraczułe i dalej ledwo widoczne kreski, zaniepokojona 18.05 poszłam do ginekologa (uprzednio robiąc 7 test, też bardzo blady) już myślałam, że to jakieś chorobowe, czy coś bo po 2 dniach już powinna być kreska wyraźniejsza, to wg OM miał być 4+5, termin wychodził na 27.01, był maleńki pęcherzyk w kształcie banana i duże endometrium, 19.05 beta-hcg 99,54 mlU/ml, na drugi dzień zaczęły się delikatne mdłości, ale jak w zegarku od 4 rano, bóle pleców i inne objawy ciąży, od 22.05 wszelkie objawy ustały, 23.05 wieczorem kolejny test, gruba kreska się pojawiła zanim pojawiła się ta kontrolna, a 24.05 o 4 obudziły mnie mdłości, 25.05 kolejna wizyta 2 pęcherzyki ciążowe jeden bardzo zniekształcony, drugi książkowy, dostałam duphaston 2x1, 29.05 beta 3073 mlU/ml, 31.05 beta 4850 mlU/ml, dzisiaj kolejna wizyta, wg OM 6+5, zniekształcony pęcherzyk zniknął, ale okazało się, że ciąża jest młodsza o około 2 tyg, na usg mam napisane 5+0, termin jednak 10.02 (ale po prenatalnych na pewno się jeszcze zmieni), w pierwszej ciąży miałam dokładnie tak samo, też ciąża młodsza o 2 tyg niż z OM (oczywiście obie nieplanowane). Na stanie 2-latka z lutego 😅, kolejna wizyta 22.06 😁
Hejka :) Ja też jestem trochę tu trochę tam :) Podczytuję styczniówki
 
Cześć wszystkim! Ja tutaj dołączam od styczniówek, już tłumaczę dlaczego 😅 nie miałam żadnych objawów "okresowych", więc coś nam nie pasowało z moim i przeddzień spodziewanej miesiączki, czyli 16.05 zrobiłam trzy testy, ledwo widoczne kreski na każdym, 17.05 kolejne trzy poszły w ruch, tym razem ultraczułe i dalej ledwo widoczne kreski, zaniepokojona 18.05 poszłam do ginekologa (uprzednio robiąc 7 test, też bardzo blady) już myślałam, że to jakieś chorobowe, czy coś bo po 2 dniach już powinna być kreska wyraźniejsza, to wg OM miał być 4+5, termin wychodził na 27.01, był maleńki pęcherzyk w kształcie banana i duże endometrium, 19.05 beta-hcg 99,54 mlU/ml, na drugi dzień zaczęły się delikatne mdłości, ale jak w zegarku od 4 rano, bóle pleców i inne objawy ciąży, od 22.05 wszelkie objawy ustały, 23.05 wieczorem kolejny test, gruba kreska się pojawiła zanim pojawiła się ta kontrolna, a 24.05 o 4 obudziły mnie mdłości, 25.05 kolejna wizyta 2 pęcherzyki ciążowe jeden bardzo zniekształcony, drugi książkowy, dostałam duphaston 2x1, 29.05 beta 3073 mlU/ml, 31.05 beta 4850 mlU/ml, dzisiaj kolejna wizyta, wg OM 6+5, zniekształcony pęcherzyk zniknął, ale okazało się, że ciąża jest młodsza o około 2 tyg, na usg mam napisane 5+0, termin jednak 10.02 (ale po prenatalnych na pewno się jeszcze zmieni), w pierwszej ciąży miałam dokładnie tak samo, też ciąża młodsza o 2 tyg niż z OM (oczywiście obie nieplanowane). Na stanie 2-latka z lutego 😅, kolejna wizyta 22.06 😁
Witaj! 🙂 Ja też byłam na styczniowkach parę dni - niestety ciąża biochemiczna 😪 miałam termin na 04.01.
Teraz cieszę się ciążą, na razie wszystko wygląda, że jest w porządku i czekam na pierwszą wizytę 😊
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry