Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.


nie wiem co mi sie pomyliloPatrysiu, urodzinki ma 09 października![]()



za duzo chyba na glowie mam :-(witaj napisz co tam u Ciebie bo u nas duzo sie dzieje musialabys przeczytac pare stronCześć dziewczynki, trochę mnie tu nie było... Ściśle mówiąc od porodu.
No i postanowiłam zajrzeć co u Was słychać.
;-)ojejku biedny OliwierekWiecie dziewczyny co ja wczoraj przeżyłam... w zasadzie nie tyle ja co Oliwierek :-(Zaczął go ząbek pobolewać już dwa dni wcześniej no tak mysle coś pewnei mu po jedzeniu utkło oglądam i jest kawałek żarełka no to dzielna mama wyciąga po czym przesało boleć. Kolejnego dnia również narzeka że coś nie tak ale pomyślałam że to tak na wyrost bo niby mówi ała ale za chwilkę chichot zabawa i wygłupy na całego. Po czasie tak jak by sobie przypomniał i znó zabawa. Gdy nagle wczoraj koło 14 nagle ryk :-( dałam mu czopa bo na tabletke czy syrop nie ma co liczyć on z tego gatunku "nie wezmę jeżeli coś nie ma fajnego smaku" po pół godziny sie uspokoił ale ten ryk to takie wiecie byle tylko... gdy o 19 zaczełam ryczeć razem z nimwiecie jak mnie bolało ze nie moge mu pomóc? to już nie był płacz to był krzyk mega krzyk i nie pozwolił na nic. Jedyne co mogłam to tulic go najczulej jak umiałam wycierać łezki pieluszką i prosić by coś łyknął po pół godziny zdecydował sie na czopa po kolejnych 30 min płakał z przerwami po następnych 15 sie uspokoił kazał przykleić plasterek na ząbka a że nie da rady to zdecydował że mam przykleić na pusaska. Kazał zanieść sie do łóżka poprosił o picie poszłam do kuchni nalałam wracam po 20 sek dziecko śpi... padł z wykończenia. O dziwo nocka spokojna ani drgnął a dziś jak gdyby nic sie nie wydarzyło... Teraz siedze przed komputerem myśląc jak nie chce żeby cierpiał i samą mnie pobolewa trzonowiec...niech ten tydzień sie juz skończy, jakis fatalny jest...
moze ma jakies zapalenie albo cos 

Juz odetchnelam bo balam sie ze trafimy do szpitala. Nadal odpukac grzeczniutki duzo spi. Za to Mati daje popalic zwlaszcza w nocy, urzadza sobie wedrowki w poszukiwaniach mamy

się zasiedziałam.... poza tym od wczoraj boli mnie gardło, przydałby się tydzień zwolnienia
ale teraz nie bardzo mi to pasuje do planów... :-)
Ojj… 

Uuu… 
to trudne dziecko jeżeli chodzi o wszelkie zawody medyczne
:-( wiem ze nie ma co przeciągać może dadzą mu jakiegoś głupiego jasia i pójdzie sprawniej... __________________