reklama

Lutóweczki 2008-wątek główny

Przyszli rodzice moj m tez chory ale raczej izalacji nie bedzie hahhaha.
A co do Walentynek to zawsze swietujemy, zrobilam obiadek przy swiecach i soczku w kieliszkach (zawsze zamiast soczku bylo wino ale coz:sorry:)No i kupilam moim chlopakom serduszka czekoladowe.A oni moje ulubione rafaello. Moge powiedziec ze Walentynki mile i udane!!!!!:-D:-D:-D

Gosia78 brzuszki:szok:Jeszcze sobie odpocznij, na gimnastyke przyjdzie czas:tak:A tak wogole to chyba tak krotko po porodzie to nawet forsujace cwiczenia nie sa wskazane.:-D

Zytka to z niecierpliwoscia czekam na opis!!!Jestem ciekawa jak udalo ci sie ten porod w 2 godziny zalatwic.:tak::-D:tak:

Ika s super wiesci. Mowilysmy ze wszystko bedzie ok.

pozdrawiam wszystkie mamy i dzidziusie.:rofl2::-D:rofl2:
 
reklama
Ika_s bardzo się cieszę, ze z małą dobrze!:tak:
Gosia78 podzielam zdanie Myszy z tym wyjazdem mąż nieciekawie robi:no:, przecież to tak samo jego dzieci, jak i Twoje i on będzie odpoczywać, a Ty tak niedługo po porodzie sama z dwójką!:-(
Zytko czekam na relację z porodu:tak:
A mi gin dziś powiedział po badanku, że według niego w ciągu tygodnia powinnam urodzić! Szyjka skrócona, rozmiękczona, główka nisko, macica sie nieźle stawia:-). No ale jakby do 21.02 nic sie jednak nie działo weźmie mnie na oddział. A tego bym nie chciała raczej, więc mam nadzieję, że jego prognoza sie sprawdzi:tak:. Jestem obolała po tym badaniu i brzuch mi się często napina, a przez jakiś czas bolał jak podczas okresu.
Dobrej nocki Lutóweczki!
 
Te życzenie Wam przesyła
Walentynka pewna mila.
W dniu tak pięknym i wspaniałym
Życzę wszystkim sercem całym,
Dużo szczęścia i radości,
Nie kończącej się miłości!:*

Witam sie 2w1 :) Z mojego walentynkowego dzidzi chyba nici- chociaz zostalo mu jeszcze 5 godzin- kto wie?? Jednak stwierdzilam, ze niechce go juz dzis:baffled: pozniej bedzie dostawal 1 prezent z dwoch okazji (tak jak ja:crazy:) wiec niech sobie jeszcze posiedzi w brzusiu. Moj Maz lezy z obolalym brzuchem- niebyl w pracy- jemu chyba tez juz koncowka ciazy daje popalic (gdzies czytalam ze faceci rowniez ciaze "czuja"). Wiec z moich walentynek udanych nici:crazy:, ale i tak coz ja bym dzis wielkiego nawyczyniala??

IKA_S bardzo sie ciesze, ze badania wyszly dobrze, szkoda ze wczesniej nie mowilas co Cie trapi- sama sie bidulka meczylas. Dobrze ze juz Ci sie humor poprawil, bo w walentynki byc smutnym to chyba nie bardzo:laugh2:

Magdalena_27- wyjdz z zalozenia z jakiego wyszlam ja: przynajmniej nie bedzie dzidzia dostawac jednego prezentu z dwoch okazji:-p i odrazu Ci sie lepiej zrobi:-) Ja tez alkoholu nie pilam- nie no z wyjatkiem slubu i sylwestra (ale to bylo symboliczne umoczenie ust w szampanie) i sie juz doczekac nie moge kolorowych drinkow :-D

Przyszli rodzice
- moja dzidzia tez cos wczoraj wieczorem malo sie ruszala, w dzien juz nadrobil, a juz myslalam ze to do porodu sie szykuje:-) Ten twoj gin to faktycznie ma miejscowe:eek::baffled::crazy: zart jakis:crazy: dobrze ze nie musisz czesto lazic:nerd:

Najka- pisz jak wizyta, a swoja droga to szyjka powinna byc twarda czy miekka??

Mysza- ty to zawsze mnie doprowadzisz to ruiny:-)jak nie drinkami to teraz sernikiem, ktorego tu nie dostane:-D:-). Co do palcow to na mnie juz jest za mala obraczka mojego mezusia:-):-Dchyba nam to zejdzie :-p

Gosia78- super ze wszystko z jasiem ok, tylko dlaczego piszesz ze "narazie"??:baffled: U mnie wychodzenie na spacery chyba szybciej pojdzie, dzis bylo z 15 stopni i juz sie zapowiada ze tak bedzie:tak:

Zytka- super, ze juz w miare opanowujesz sytuacje:-Dtylko dlaczego nas straszysz nacieciem??:-) Porod 2 godz. ?? no ja czekam na opis jak to zrobilas:baffled::laugh2:

Kropecka
- tak mi Ciebie szkoda, ze az brak mi slow....caly czas masz z czyms problem, kurcze musze mocniej zacisnac kciuki to moze w koncu pojdzie. A Wiktorka pozdrow od ciotek z forum;-)

Ania31- trzymaj sie i nie becz, juz dosc na forum Wiktorek kropecki placze;-) A dzidzia jak to dzidzia moze ma poprostu zly dzien ( dzieci tez je maja chyba)

Ulenka- dzidzia 4400:szok: mam nadzieje ze moja az tak nie urosla
:-D troche duza:-p jak juz Cie ta pani uszkodzila to zycze Ci aby juz sie zaczelo- moze bedziesz mama walentynki??
Cloe- juz Oliwke uczysz po necie surfowac?? :-D Super ze daje Ci sie poudzielac na forum:laugh2:

Sany chyba dzis nie widzialam, moze ona chociaz sobie walentynke sprawi;-)


Teraz dopiero zobaczylam czcionke!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Kurcze nie moge juz zmienic;/;/;/;/sorki

 
Witam wieczorkiem a raczej nocką :-). Część z Was już pewnie dawno śpi.
Ika_s normalnie tak się cieszę ze wszystko ok że nawet nie wiesz. :-)

kropecka a dlaczego płacze Wiktor, przez gorączkę czy tak po prostu???

Cloe dobrze ze masz czas sie troszke z nami odstresować!! A gdzie te zmienione suwaczki - bo nie widzę!!!

Ania_ajra co u Ciebie??

Paulineczka szyjka powinna być miękka do porodu. Twarda przez cały okres ciąży. BO jak szyjka zmięknie tzn skróci sie całkowicie to się ujśćie szybko otwiera i dzidzi przychodzi na świat :-).


Gosia78 cóż Ci mogę powiedzieć na temat postępowania Twojego M. Wieże że przeżywa stres w pracy, ale chyba troszkę zapomniał po co żyje takm i się wydaje. Najważniejsza jest rodzina, ale skoro już podjął taką decyzję to trudno. JA bym zastosowała cisze po jego przyjeździe. Nie robiłabym mu teraz wyrzutów bo to pewnie i tak nic nie da tylko nie odzywałabym się do niego przez tydzień. Tylko co to da?? MOże zda sobie sam sprawę z tego co zrobił i będzie chciał Ci to wynagrodzić a tak to będzie miał do Ciebie pretensje że przez Ciebie albo nei jechał albo nie mógł spokojnie wypocząć.Wrrrrrrrrr te chłopy są straszne!!!!:angry::crazy:


A u nas dzisiaj w Walentynkowy dzień było mycie okien a wieczorkiem jak Miś poszedł spać było przytulanko :-) Tak jak zaplanowałam przed pójściem M do pracy. I wiecie co chyba to nie był dobry pomysł bo mi wszystkie bóle ustały:angry:pewnie się za bardzo rozluźniłam ;-)No cóż Miłek wyjdzie kiedy będzie chciał. A właśnie nie mówiłam Wam mały bobo nie bedzie miał na imie Filip, ani Przemek, ani Jarek tylko Miłosz w skrócie Miłek, :-)
 
No i ja nocka tez buszuje jeszcze:-pWlasnie bylam na kibelku chyba 20 min. tak mnie przeczyscilo, ze szok:szok: Jeszcze tylko 2 i pol godzinki i po walentynkach z czego bardzo sie ciesze. M. wlasnie wstal z lozka i dalej go brzuch boli- moze wy macie jakies tajemne sposoby na bolacy tragicznie zoladek??
Agawa1- Miloszek w skrocie Milek- no fantastycznie:-) Co do przytulania to zazdroszcze choc ja bym nie byla w stanie- wogole to od poczatku ciazy przytulalam sie z M zaledwie kilka razy i to juz dawno temu. Nie wiem tak jakos dziwnie bym sie czula, ale wam wszystim zazdroszcze:-)


Ahaaaaa! A dlaczego ja nie mam pod nickiem, ze jestem lutowa mama?? co mam zrobic zeby tak miec napisane??????????
:-p
 
No wlasnie mam; pil i miete i rumianek i dalej go ten brzuch boli. On ma z nim wiekszy problem niz ja z moim:eek: Jutro do lekarza go wysle poprostu i juz. Dzieki


A co do marca ;/ to mi tu nie kracz hihi;-)
 
paulineczka są takie ziołowe proszki w aptece na niestrawność. MÓj m tez miał z zołądkiem problem poczekaj chwilkę to podam jak się nazywają. Jak nie pomaga mięta itd to one powinny pomóc. Nawet do nocnej może skoczyć byle mu pomogły
 
Zabłysnę :zawstydzona/y: te tabletki nazywają się : TABLETKI PRZECIW NIESTRAWNOŚCI!!!:zawstydzona/y:Apteczka ziołowa Lobofarm.Kosztuja około 4 zł u nas 3.55 zł
 
reklama
Jeszcze raz dzieki za pomoc, ale tych tabletek to ja tu gdzie sie wlasnie znajduje raczej nie dostane:-) Jutro wysle go do lekarza, bo wydaje mi sie to duzo powazniejsze niz zwykla niestrawnosc tymbardziej ze utrzymuje sie juz kilka dni i to juz nie pierwszy raz:crazy: I tak to jest z tymi facetami, zamiast mna to sie nim przejmuje, a mowilam juz wczesniej zeby do lekarza szedl to nie., bo przejdzie!! Chyba go dzis udusze:eek::crazy:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry