reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Lutóweczki 2008-wątek główny

reklama

anna_ajra

Fanka BB :)
Dołączył(a)
5 Luty 2007
Postów
1 992
Miasto
LUBIN
Cześć dziewczyny!:-D
Byłam dzisiaj na zakupach. Pojechałam autem... nie pamiętam, kiedy ostatnio prowadziłam i czułam się jakoś dziwnie tak bez Michasia...:baffled: jakoś nieswojo.
Zakupy udane i to mnie bardzo ucieszyło.:happy2: Oczywiście większość dla Michałka o rozmiarze 62 i oczywiście nową czapkę! Rośnie, rośnie...:cool2: A tak w ogóle, to pojechałam po prezent dla 2-letniego siostrzeńca męża. :rolleyes2:

agawa1 - dzięki kochana kobietko!:-) Jak Miłek, dalej tak ulewa?:confused:
głuszek - :happy2:
jabi
- oczywiście, że Cię Asiu pamiętam! Teraz to ja będę Tobie kibicować.:yes: Trzymam oczywiście kciuki i życzę owocnych starań!:wink:
cloe - dzisiaj w "Mam to ja" na TVN Style pediatra polecił, ażeby kupić starszemu rodzeństwu lalkę taką, jak dzidziuś i aby starsze dziecko opiekowało się lalą, tak jak mama młodzym rodzeństwem. Czyli, np. jeśli Ty przewijasz, to Julia też przewija lalkę, tak samo z karmieniem, kąpaniem itp. Ponąć stara metoda zapobiegania zazdrości i powracania starszego dziecka do pieluch, butli i zachowań niemowlęcych. Co o tym myślisz?:confused:
Najka - ja niczym nie smaruję rany, jest taka niewidoczna, trzeba się dobrze przyjrzeć, by ją dostrzec.:nerd:
Nic jak tylko się cieszyć, że masz pokarm!:yes: Lepiej to zawsze trochę odciągnąć, niżeli mieć zastoje - odpukać...
kropecka - też chciałam karmić 6 miesięcy, a tu nici...
:dry:za mało pokarmu. :wściekła/y:
sana - śliczna córeczka!:-D Daj znać, co lekarz powie na pępuszek!:yes: Ja staram się za każdym razem pionizować Michasia tak max. do 4-5 min. (ale nie zawsze się jemu odbije). Nie wybaczyła bym sobie, gdyby coś mu się stało. Za zwyczaj daję mu jeszcze kilka łyków by zasnął lub się wyciszył. Wiem, jak maluszki słodko śpią po jedzeniu, aż żal je ruszać...:sorry2:
ladna.ex.panna - a niby mają takie herbatki pomagać...:dry: hmm...
Ania31 - pozdrawiam!:-)
Paulineczka_ - jakoś mi umknęło, że też wybrałaś imię Michałek!:cool:
Daj znać, jak sytuacja z pokarmem.
evitka27 - zgadza się...Dzieci, to wielka zagadka. :-D
Ika_s - witaj kochana z powrotem!:rofl::-D:rofl: Cieszę się, że już jesteś. Co do baby blues'a, to chyba wszystkie przez to przechodzimy...:sorry2: Doskonale Cię rozumiem.
Gosia 78 - jak Piotruś się zachowuję?:confused:
Mysza, patrysia - tęskinmy...:yes::wink:

Spokojnej nocki dziewczyny!
 

agawa1

Marcowa mama '06 Mamy lutowe'08
Dołączył(a)
12 Sierpień 2005
Postów
1 865
Mysza miała dziś podaną okytocynę ale to nie jej pora. Teraz odpoczywa.
Iks_s jeszcze apina została ;-)
A u nas wieczorkiem było mega zwracanie. Wszystko co zjadł chyba to zwrócił bo dałam mu mleka z butli. Normalnie ostatni raz. I jak będę chhciała mu dac butlę to macie mnie zabić ok???
 

evitka27

Początkująca w BB
Dołączył(a)
17 Listopad 2007
Postów
18
Gosia 78- nabiał odstawiłam na początku, ale niezbyt restrykcyjnie, czyli nie wnikałam w skład potraw (na przykład herbatniczków, a tam pewnie coś jest). Jem masło. Wczoraj najadłam się klusek lanych (a tam same jaja i mąka) i było głośno :baffled: . Dziś jest lepiej, napiszę jutro jak po nocy, bo to może być wyznacznik w przypadku Zosi...Ciągle mam nadzieję, że to nie alergia, że jakoś jej przejdzie :tak:, ale lepiej na zimne dmuchać...
 

dawna cloe

Mamy lutowe'08
Dołączył(a)
16 Czerwiec 2007
Postów
1 580
hej dziewczyny.
Anna ajra Julcia nie jest zazdrosna a przynajmniej tak mi sie wydaje.:confused:a co do lali to pomysł świetny Muszę jej kupic taka co nawet w wanine bedzie mogła wymyć. Jak narazi e razem z mama chodzi na spacerki ja ze swoim m=wózkiem a Julka ze swoim . Takie dwie mamy idą:-D:tak:
Ika s baby blues chyba każdej sie trafia w wiekszym lub w nmniejszym stopniu. Przy Julce wyłam prawie non stop teraz może już nie wyje ale cięgle boję się że coś przeaczam Mam dziwny niepokój o Oliwkę pewmie poród też ma tu dużo do powiedzenia:dry:Przy Julce tez mi się trzęsły ręce bałam się nawet ubrac jej kaftanik bo myślałam że zrobię jej krzywdę Ika będzie dobrze:tak:;-) Zobaczysz
Kropecka ty zazdrościsz mi butli a ja zazdroszcze ci że cycem mozesz wykarmić Olka i nie dojdziesz tu ładu z nami mamami;-)
Ewitka moje starsze dziecko też miało skaże a oliwka tez miewa gazy narazie jeszcze alergii się nie dopatruje ale masz rację treeba nbyc czujnym mam nadzieje że Oliwke to ominie julka tyle namęczyła sie z AZs-em bidulka
 

kropecka

Majowa mama 2006; Mamy lutowe'08
Dołączył(a)
1 Październik 2005
Postów
3 970
Miasto
Łódź
ja miałam dzisiaj fatalną noc jeśli chodzi o karmienie, poważnie się zastanawiałam czy nie podać butelki, bo co z tego że pokar mam jak chwycenie piersi przez Olka graniczyło z cudem. Machał rękoma, nie otwierał w ogóle buzi a jak już złapał pierś to od razu puszczał. Każde karmienie zaczynało się 5 minutowym gimnastykowaniem żeby w ogóle zaczął jeść. No i dodatkowo poje z 3 minuty i zasypia :/ Potem budzi się po pół godziny i to samo :( Butelki nie podałam, powalczę jeszcze trochę tym bardziej że narazie nie ma żadnych oznak alergii, mimo że jem wszystko (Agawa, pytałaś kiedyś czy smażone kotlety też. Tak smażone kotlety też jem :). Ale czasami mam już dosyć.

Jeśli chodzi o baby blues to z Wiktorem miałam, teraz nie mam. Nie obawiam się tak wszystkiego a jedyne co mnie przybija to brak towarzystwa.

Olek właściwie od urodzenia ma na czole, tylko tak wyżej gdzie są włosy czerwoną plamkę. Wydaje mi się że to znamię i zostanie mu to na zawsze. Mam tylko nadzieję że nie rozrośnie mu się to na całe czoło i jak urosną mu włoski to nie będzie widać.

Kurcze, myszaaa mogłaby już urodzić, brakuje jej na forum :/

A co do lalek, to chyba dobre rozwiązanie ale dla dziewczynek. Wiktor na szczęście pozytywnie jest do Olka nastawiony :)
 

Gosia 78

Mamy lutowe'08
Dołączył(a)
4 Sierpień 2007
Postów
550
Miasto
Mirosławiec
Anna ajra - Piotruś właściwie przyzwyczaił się do braciszka, jak tylko wstanie to biegnie do Jasia żeby na niego popatrzeeć, po powrocie ze spacerku tak samo ale mimo to często próbuje na siebie zwracać. Najbardziej deneruje się gdy coś chce a ja karmię Jasia i nie mogę czegoś mu dać w danym momencie a on chce już...Ale tak ogólnie nie jest źle.
A jeśli chodzi o Jasia to również powyrastał mi z ubranek 56, teraz zakładam 62 a nawet 68. Czapeczka na dwór też już trochę za mała...
 
L

ladna.ex.panna

Gość
mam to samo z karmieniem co ty kropecka od dwoch dni, tyle tylko ze w nocy ładnie je i spi, ale za to w dzień cos jej sie nie podoba:-(
co sie przyssie do cyca to zaczyna sie krzywic i po kilku minutach wypluwa, widze ze sie nie najada tak jak kiedys i dlatego potem nie śpi :baffled:
mam nadzieje, ze to jakies jej chwilowe widzimisie:confused:
 

dawna cloe

Mamy lutowe'08
Dołączył(a)
16 Czerwiec 2007
Postów
1 580
Kropecka to fakt dla mam w domu brak towarzystwa osób dorosłych to chyba najbardziej upier..problem niby wszystko gra azdrugiej strony coś jest nie tak nie wim jak to wyjaśnić. Wystarczy jednak że raz na jakiś 9 baaardzo żadki czas) umówię sięz psiapsiółą w knajpce bez męża nwet i obowiązkowo bez dzieci , gdzie mogłabym zrobić sie na bustwo i poczuć jak fajna dziewczyna a nie kura domowa która nawe tnie zawsze ma czas by umyć zęby:dry: i humor sie porawia czasem fajnie jest zatęsknic za rodziną:tak:
 
reklama

kropecka

Majowa mama 2006; Mamy lutowe'08
Dołączył(a)
1 Październik 2005
Postów
3 970
Miasto
Łódź
u mnie problem polega na tym że ja właściwie nie mam przyjaciółki z którą mogłabym spędzić tak czas. Był taki okres czasu że wszystkie swoje znajomości zaniedbałam na rzecz przyjaźni z jedną osobą. Niestety po kilku latach okazało się że ta przyjaźń nie przetrwa, każda z nas zajęła się czymś innym, nasze kontakty są sporadyczne. Ja jednak zostałam sama, w tym czasie urodziłam Wiktora, nie udzielałam się towarzysko, nawet gdy na spacery wychodziłam z nadzieją że może poznam jakieś inne młode mamy to okazywało się że przeważnie inne dzieci na spacerach były z babciami :/ Jedyną osobą jaka mi pozostała jest mój Maciek. Jedyne znajomości jakie posiadam to te przez internet z majówkami i lutówkami. Problem w tym że właściwie nikt nie mieszka w moim mieście na tyle blisko żebyśmy mogli się spotykać.
 
Do góry