Rekinasia
La Mamma
Cloe, ladna.ex.panna ale z was wysokie laseczki! z moim 170cm jestem krasnalem przy was 
Paulineczka mnie trzeba by było wołami ciągnąć do robienia pierogów, lubię robić potrawy, które w ciągu 1-1,5h są gotowe (chodzi mi o czas przygotowania). CHyba na koniec tej tyrki przy pierogach by mi się ich całkiem odechciało.... jest w Polandzie płyn Fairy, ale proszku jeszcze chyba nie wprowadzili na nasz rynek, jednakże SĄ INNE PROSZKI, też dobre
wody do prania w baniakach też nie zabieraj 
w ciągu dnia jak Igi śpi to zawsze gra muza albo tv, ale z staram się być ciszej, bo kiedyś jak kichnęłam przy karmieniu, to dziecko się tak przestraszyło, że się rozwyło z żalem - jak to, przy cysiu, żeby takie przykrości!! generalnie boi się hałasów i potrafi uderzyć w ryk, jak się przestraszy. Na początku płakał jak pies szczeknął. Raz w kuchni był w foteliku na podłodze, krzyknęłam na psa, żeby nie podchodził, no i był płacz. Nie budzą go szumy, lanie wody, gwizdek, odkurzanie, pranie, ale np. naczyń już nie da się pozmywać, bo stukają. Jeszcze nigdy nie miksowałam, jak spał, może dlatego, że nie mam miksera
))
a zakupy były super! dla przyjaciółki książki, piżamka i cd, dla mnie sukienka i bluzka (wracam do roboty i trzeba szafę trochę odświeżyć, tym bardziej, że mój nowy biust się nie mieści w większości starych bluzek/sukienek sprzed ciąży
), dla delfinka spodenki x 3 i bodziaczek śliczny w paseczki.
całuje mamuśki kochane

Paulineczka mnie trzeba by było wołami ciągnąć do robienia pierogów, lubię robić potrawy, które w ciągu 1-1,5h są gotowe (chodzi mi o czas przygotowania). CHyba na koniec tej tyrki przy pierogach by mi się ich całkiem odechciało.... jest w Polandzie płyn Fairy, ale proszku jeszcze chyba nie wprowadzili na nasz rynek, jednakże SĄ INNE PROSZKI, też dobre

w ciągu dnia jak Igi śpi to zawsze gra muza albo tv, ale z staram się być ciszej, bo kiedyś jak kichnęłam przy karmieniu, to dziecko się tak przestraszyło, że się rozwyło z żalem - jak to, przy cysiu, żeby takie przykrości!! generalnie boi się hałasów i potrafi uderzyć w ryk, jak się przestraszy. Na początku płakał jak pies szczeknął. Raz w kuchni był w foteliku na podłodze, krzyknęłam na psa, żeby nie podchodził, no i był płacz. Nie budzą go szumy, lanie wody, gwizdek, odkurzanie, pranie, ale np. naczyń już nie da się pozmywać, bo stukają. Jeszcze nigdy nie miksowałam, jak spał, może dlatego, że nie mam miksera
a zakupy były super! dla przyjaciółki książki, piżamka i cd, dla mnie sukienka i bluzka (wracam do roboty i trzeba szafę trochę odświeżyć, tym bardziej, że mój nowy biust się nie mieści w większości starych bluzek/sukienek sprzed ciąży
), dla delfinka spodenki x 3 i bodziaczek śliczny w paseczki. całuje mamuśki kochane
wody w baniaku
Pediatra mi powiedziała pozatym, że lepiej nie zmieniac skoro po tym nic mu nie jest i skoro piszecie, że nie ma to musze wziąć.Mam kupionych kilka paczek, w kostach jak sprawdzalam to nie jest ciężki- jakieś pół kilograma. Za 1 kg nadbagażu płaci się 10 euro- to za każdy litr wody jak bym miała zapłacić to by mnie zczyściło




bede miała co czytać
Nie mam pojęcia, co jest tego powodem i jak to zmienić...? Ale na razie nie jest tak źle. Zobaczymy...


