annaagnieszka
Zaciekawiona BB
Czytam właśnie sobie o Waszych dzieciaczkach-niemowlaczkach więc może parę zdań o mojej córci. Jak się urodziła to ważyła 3500g przy długości 56 cm. Karmię Ją piersią .Pięknie przybiera na wadze i ładnie rośnie.Z tym wzrostem to po tatusiu:-) który ma 195cm.Mam nadzieję że troszkę przystopuje i że ja choć troszkę zostanę uwzględniona tzn mój wzrost 164
Jak była na szczepieniu 12 kwietnia to już ważyła 4750.Ciekawa jestem ile teraz waży hihi. w każdym razie cieszę się że nie ma problemu z jedzeniem. Pediatra stwiedziła że mam śmietanę a nie mleko
. Niedługo następne szczepienie więc się okaże ile przybrała na wadze. Szczepiliśmy ją infanrixem hekxa i nawet nie miała gorączki. Poza tym Juleńka jest super grzecznym dzieckiem.Dużo się uśmiecha a spanie ma po mamie. Śpi praktycznie od 21 do 6 czasami nawet do 8
i zaraz znowu zasypia.Więc chodzę wyspana nawet często przespana
. W dzień też ładnie śpi a na spacerze albo śpi albo się patrzy bez żadnego popłakiwania. Cyba lubi swój wózeczek;-). Moja mama jak ją zobaczyła to powiedziała że my tam naprawdę nie wiemy co to znaczy mieć niemowlaka w domu
. Wszyscy są pod wielkim wrażeniem bo Julka jest bardzo grzeczna i do wszystkich się szeroko uśmiecha. Nie boi się nowych twarzy tylko bacznie je obserwuje. Mówię Wam mam bardzo dużo czasu dla siebie no i dla domu:-) Potrafi sama się sobą zajmować. teraz ma etap wsadzania rączek do buzi i dużo się ślini. Poza tym śmiesznie gaworzy i krzyczy na cały dom hihi. ok tyle bo zapeszę.tfu,tfu:-)
Jak była na szczepieniu 12 kwietnia to już ważyła 4750.Ciekawa jestem ile teraz waży hihi. w każdym razie cieszę się że nie ma problemu z jedzeniem. Pediatra stwiedziła że mam śmietanę a nie mleko
. Niedługo następne szczepienie więc się okaże ile przybrała na wadze. Szczepiliśmy ją infanrixem hekxa i nawet nie miała gorączki. Poza tym Juleńka jest super grzecznym dzieckiem.Dużo się uśmiecha a spanie ma po mamie. Śpi praktycznie od 21 do 6 czasami nawet do 8
. W dzień też ładnie śpi a na spacerze albo śpi albo się patrzy bez żadnego popłakiwania. Cyba lubi swój wózeczek;-). Moja mama jak ją zobaczyła to powiedziała że my tam naprawdę nie wiemy co to znaczy mieć niemowlaka w domu
. Wszyscy są pod wielkim wrażeniem bo Julka jest bardzo grzeczna i do wszystkich się szeroko uśmiecha. Nie boi się nowych twarzy tylko bacznie je obserwuje. Mówię Wam mam bardzo dużo czasu dla siebie no i dla domu:-) Potrafi sama się sobą zajmować. teraz ma etap wsadzania rączek do buzi i dużo się ślini. Poza tym śmiesznie gaworzy i krzyczy na cały dom hihi. ok tyle bo zapeszę.tfu,tfu:-)
ściągam pokarm - chcę dzisiaj wyskoczyć do centrum handlowego, po prezent urodzinowy,opornie mi idzie. Mam dopiero 130ml (z wczoraj) + 110ml z teraz. boję się, że mojemu pasibrzuszkowi może nie wystarczyć...
ale byliśmy na spacerze.
Mały obudził się o 1:30 na karmienie i nie miał za bardzo ochoty dalej spać... och... Musiałam wsiąść go do siebie i dopiero wtedy mogliśmy "spać". Mały miał chyba jakieś niefajne sny... kwękał, stękał przez sen, wiercił się i machał rączkami. 






