Ika_s
Maruda Mamy lutowe'08
Hej,
no pogoda rzeczywiście paskudna i nigdzie wyjść się nie da, bo zaraz leje. Albo może ja mam tylko takie szczęście, że co wyciągnę wózek- to deszcz.
Noc minęła bez rewelacji, z pobudkami o 12-tej i 4.30 na butlę - NIESTETY!!! Nie podaję jej kaszek, ani innych specyfików mlekopodobnych, bo nawet jeżeli przygotuję je na jej mleku, to i tak ich nie chce. Wygląda to tak samo jak u Lenki mimo tych smoczków. Ani na rzadko, ani na gęsto. Nie i już, więc jej nie zmuszam.
anna_ajra - generalnie spanie w tym koszu, to był jeden z tych moich gorszych pomysłów. Mała tam owszem spała, ale najwyżej przez miesiąc. A potem kupliśmy wózek i okazał się lepszym rozwiązaniem, bo można było powozić jak się wybudzała. A potem zaczęła spać ze mną i już w ogóle koszyk tylko zagracał nasze i tak nieduże mieszkanie.
W maju dostała łóżeczko, ale nasze i tak wydaje się być bardziej komfortowe dla niej. No nie wiem, może sny są w nim bardziej kolorowe???? "Łóżko rodzinne", smoczek i bujanie - to moje podstawowe błędy wychowawcze, ale nie umiem jej tego zmienić.A może czuję, że tak mi wygodnie??? Sama nie wiem.
Pozdrawiam cieplutko.
no pogoda rzeczywiście paskudna i nigdzie wyjść się nie da, bo zaraz leje. Albo może ja mam tylko takie szczęście, że co wyciągnę wózek- to deszcz.
Noc minęła bez rewelacji, z pobudkami o 12-tej i 4.30 na butlę - NIESTETY!!! Nie podaję jej kaszek, ani innych specyfików mlekopodobnych, bo nawet jeżeli przygotuję je na jej mleku, to i tak ich nie chce. Wygląda to tak samo jak u Lenki mimo tych smoczków. Ani na rzadko, ani na gęsto. Nie i już, więc jej nie zmuszam.
anna_ajra - generalnie spanie w tym koszu, to był jeden z tych moich gorszych pomysłów. Mała tam owszem spała, ale najwyżej przez miesiąc. A potem kupliśmy wózek i okazał się lepszym rozwiązaniem, bo można było powozić jak się wybudzała. A potem zaczęła spać ze mną i już w ogóle koszyk tylko zagracał nasze i tak nieduże mieszkanie.
W maju dostała łóżeczko, ale nasze i tak wydaje się być bardziej komfortowe dla niej. No nie wiem, może sny są w nim bardziej kolorowe???? "Łóżko rodzinne", smoczek i bujanie - to moje podstawowe błędy wychowawcze, ale nie umiem jej tego zmienić.A może czuję, że tak mi wygodnie??? Sama nie wiem.
Pozdrawiam cieplutko.

chyba zmienie pediatrę
dzis moja mamusie obdarowałam troszke mówi ze mam dobrze wszystko swoje a wiecie truskawki mi znów zakwitły czyżby drugi zbiór
Ale wszyscy cali i zdrowi.
Co ja widzę, wracasz do pracy! Ale jestem ciekawa, jak się wszystko ułoży!
Mała jest naprawdę śliczniutka! No i tak to właśnie bywa po wczasach... nasze maluszki rozpieszczone na maxa!

), a gdy jest to ryżowa, no to wiadomo, że trzeba przyotować dodatkowo mleko. 
Ciekawe podejście wychowawcze... 
, gdy musze coś zrobić weźmie małego i pogania mnie bo on musi wracać do pracy, a ja to co? odpoczywam