moniamonis
mama Majeczki
Patrysia będzie dobrze!!! Jak będziecie na swoim to na pewno będziecie mieli suuuper pieska:-). Zazdroszczę Ci, że twój mały tak pięknie je
Kluska Majkę odzwyczajam od nocnych wstawać po prostu jej nie karmiąc, było już tak, że wstawała po 5-7 razy na cycka
, więc się zawzięłam i tak jak radziła Tracy Hogg przestałam ją karmić na początku do 4. Było kilka nie przespanych nocy, bo płakała i chciała jeść, ale teraz jak się budzi, to wystarczy, że ją pogłaszczę po pleckach albo przytulę na chwilkę odkładam z powrotem do łóżeczka i jest ok. Tyle, że już zostałam przy tym karmieniu między 4 a 5, bo Majka i tak mało je!!! Dla pocieszenia dodam, że Majka to trudny przypadek, szwagierka ma o miesiąc starszą córkę i w tym samym wieku odzwyczajała od karmienia. Jej starczyły dwie noce i mała od dwóch miesięcy w ogóle nie budzi się w nocy (tzn dopiero ok. 5 budzi się na jedzenie i idzie dalej spać do 7-8):-)
kaskax25 super, że z Matim wszystko w porządku
A Kubuś faktycznie biedy:-(, ale biorąc pod uwagę, że teraz większość ludzi a jakąś alergię, to jeżeli jest uczulony tylko na to co wymieniłaś to chyba nie jest tak źle (dla pocieszenia dodam, że ja mam alergię pokarmową i astmę i jakoś strasznie w życiu mi to nie przeszkadza i z wiekiem coraz bardziej przechodzi). Spytaj się może lekarza o odczulanie.
A jeżeli chodzi o Majkę to próbowałam już WSZYSTKIEGO ze słoiczków, sama gotowałam, dawałam surowe owoce i warzywa i nic!!! Po prostu jest niejadek po tacie chyba, który ma 183 i waży 73 kilo albo i mniej. Od miesiąca zapisuję wszystko, co je i wypije i chyba muszę się wybrać z moim kajecikiem do lekarza może on coś poradzi. Jak byłam u jednego to kazał do wszystkiego dodawać oliwę z oliwek bo jest kaloryczna i dawać do 3 żółtek dziennie, no i solić potrawy żeby nabrały smaku to może coś zje. Ale solenie to nic nie dało, żółtek nie chce jeść więc chyba muszę się wybrać na koleją wizytę.
Ale się rozpisałam
Buziaki dla wszystkich

Kluska Majkę odzwyczajam od nocnych wstawać po prostu jej nie karmiąc, było już tak, że wstawała po 5-7 razy na cycka

, więc się zawzięłam i tak jak radziła Tracy Hogg przestałam ją karmić na początku do 4. Było kilka nie przespanych nocy, bo płakała i chciała jeść, ale teraz jak się budzi, to wystarczy, że ją pogłaszczę po pleckach albo przytulę na chwilkę odkładam z powrotem do łóżeczka i jest ok. Tyle, że już zostałam przy tym karmieniu między 4 a 5, bo Majka i tak mało je!!! Dla pocieszenia dodam, że Majka to trudny przypadek, szwagierka ma o miesiąc starszą córkę i w tym samym wieku odzwyczajała od karmienia. Jej starczyły dwie noce i mała od dwóch miesięcy w ogóle nie budzi się w nocy (tzn dopiero ok. 5 budzi się na jedzenie i idzie dalej spać do 7-8):-)kaskax25 super, że z Matim wszystko w porządku
A Kubuś faktycznie biedy:-(, ale biorąc pod uwagę, że teraz większość ludzi a jakąś alergię, to jeżeli jest uczulony tylko na to co wymieniłaś to chyba nie jest tak źle (dla pocieszenia dodam, że ja mam alergię pokarmową i astmę i jakoś strasznie w życiu mi to nie przeszkadza i z wiekiem coraz bardziej przechodzi). Spytaj się może lekarza o odczulanie.A jeżeli chodzi o Majkę to próbowałam już WSZYSTKIEGO ze słoiczków, sama gotowałam, dawałam surowe owoce i warzywa i nic!!! Po prostu jest niejadek po tacie chyba, który ma 183 i waży 73 kilo albo i mniej. Od miesiąca zapisuję wszystko, co je i wypije i chyba muszę się wybrać z moim kajecikiem do lekarza może on coś poradzi. Jak byłam u jednego to kazał do wszystkiego dodawać oliwę z oliwek bo jest kaloryczna i dawać do 3 żółtek dziennie, no i solić potrawy żeby nabrały smaku to może coś zje. Ale solenie to nic nie dało, żółtek nie chce jeść więc chyba muszę się wybrać na koleją wizytę.
Ale się rozpisałam
Buziaki dla wszystkich
u mnie zawsze problem rozwiazywałam na wsi, tam zawsze kazdy piesek był mile widziany
a ten stoliczek fajna sprawa, chyba zamówie Iguśce na mikołaja
moja Iga tez nie jest nic co ma w sobie marchewke i miesko, ale uwielbia to co słodkie, czyli kaszki , owoce, biszkopty, chociaz zdarza jej sie zjesc nawet ostatnio rybke
tyle, ze w kwietniu to mi juz nie darują bleee
Ania 31 ciesze sie ze u was juz lepiej
chyba udało sie wykonać plan z nawiązką 
. Staneło na tym ,że odbiore wszysko jutro
. 



Co do apetytu, to może się jeszcze wiele zmienić. Michaś też miał taki okres, że ciężko było w niego cokolwiek wcisnąć (prócz mleka oczywiście) obecnie mnie coraz bardziej zaskakuje i je nawet rzeczy gotowane przeze mnie.