edit.
Uf... nadrobiłam.
Gabi cieszę się, że z Mężem lepiej. Najważniejsze, to umieć ze sobą rozmawiać. Dobrze, że doszliście do porozumienia.
Kasoku współczuję problemów żołądkowych :-

-( Ja akurat kuchnię arabską wspominam dobrze. No ale ja piłam dużo alkoholu, więc pewnie pozabijałam jakieś tam bakterie. Ani ja ani Mąż nie chorowaliśmy na wakacjach i żadnych problemów trawiennych nie było. Ale powiem, że odczuwałam dyskomfort wychodząc na ulice i widząc ten syf dookoła. Bezpiecznie czułam się tylko na terenie hotelu.
A brzuszek masz śliczny. Wcale duży nie jest!
Sylwia9 fajnie, że spotkanie z przyjaciółką się udało
Kasiaczku trzymaj się!!!!
Beti, Kasia ja uważam, że praca w państwowej szkole jest MEGA trudna i ciężka. Pracowałam tylko w prywatnych szkołach językowych i taki rodzaj pracy nawet mi odpowiadał.
Praca w szkole jest naprawdę wymagająca i uciążliwa... Tam nie da sie wyłączyć myślenia i przesiedzieć sobie lekcje na nicnierobieniu.
Monila jak dziś humor?
Wczoraj był jakiś dziwny dzień. Dobrze, że już się skończył.
Syn rano powypinał się trochę i pokopał. W końcu się uspokoiłam.