reklama

Lutóweczki 2014

reklama
z tymi pepkami to roznie bywa, w poprzedniej ciazy nie mialam go wypchnietego, teraz to brzuc mam mniejszy niz w poprzedniej ciazy i cos mi sie wydaje, ze czeka mnie powtorka z rozrywki, mianowicie podejrzewam, ze kolejny az dzidzius ulozy sie w zebrach....
 
dzasti - o jakiej plamie mówisz? to siara jak pisze paola czy jakiegoś innego rodzaju?

sandraa - ja też nigdy nie miałam zgagi, ale współczuję ci, bo z tego co piszecie to nieprzyjemne uczucie :baffled: Ja cały czas wciągam migdały, strasznie lubię je sobie przegryzać, ale tylko w ciąży mi tak smakują :tak: Może dlatego zgaga mnie nie łapie...ale będę się cieszyć bo jeszcze mogę ją mieć ;-)
A pępek mi już troszkę zaczyna sterczeć :eek: no ale to nic, to normalne :tak:
 
Witam się w ten pochmurny poniedziałek.
Ja na szczęście też nie męczę się ze zgagą, ale nie ma co zapeszać, bo kto wie co to będzie...
Biorę się zaraz za sprzątanie w szafach i lecę do siostry po ubranka :-) Nie wiem w sumie czy dam radę je przynieść, coś czuję, że i tak na M będę musiała czekać. Ale już sobie popatrzę chociaż ;-)
Życzę wszystkim miłego dnia :-)
 
Cześć wszystkim po weekendzie :)

Ja chyba też dostałam zabawkę z FP. W piątek znalazłam awizo i dopiero dzisiaj jadę na pocztę odebrać ale to raczej na pewno to.
Jutro robię kolejne podejście do glukozy. Tym razem już nie zapomnę zabrać ze sobą skierowania!

sandraa82 - witaj w klubie. Też jestem 82 rocznik i też będę rodzić pierwsze dziecko. Też podobnie jak Ty mam słaby wzrok (minus 4 na obu oczach) i będę się starała uzyskać zaświadczenie od okulisty.

Uważam że mamy takie czasy, że każda kobieta powinna móc decydować jaką drogą chce urodzić dziecko. Ja się nię przejmuję blizną po CC, bardziej się obawiam popękania, źle zszytego krocza, nietrzymania moczu, problemów ze współżyciem... Blizn po CC widziałam kilka i powiem szczerze że to pikuś.

handziulka - ja właśnie farbuję włosy farbą bez amoniaku. Co ok 6 tygodni więc w ciąży już też farbowałam ze 3 razy.

Pępek mi jeszcze nie wyszedł :) aczkolwiek niewiele mu brakuje. Póki co jest jeszcze minimalnie wklęsły.
 
No mi pępek wychodzi powoli także myślę, że niedługo całkiem wyjdzie :)
Byłam dziś oddać mocz do analizy, jutro mnie czeka wizyta. Z głupim moczem czekałam chyba z 1,5h masakra.... Pytałam Panią w laborze o ten test glukozą to powiedziała że mam ze sobą wziąć cytrynę. Po wypiciu glukozy mogę iśc do domu a po 2 godzinach przyjść., Spytałam się też w labobratorium bliżej mnie i powiedziała, że bez cytryny i muszę siedzieć na miejscu te 2h i mogę sobie popijać małymi łyczkami wodę niegaz.. Więc 2 różne labora a inaczej to praktykują, Jak mówicie dziewczyny gdzie sobie zrobić?
 
reklama
BB_Anna mnie tez nie było jak przyszła grzechotka z FP ale kurier wrzucił mi ja do szkrzynki pocztowej ;-) tez myslałam ze bedzie awizo a tu miła niespodzianka :-D


edda ja siedizałam pod labo te 2h bo po glukozie nie wskazane jest chodzenie po schodach a u mnie troszke ich jest na te moje 5 pietro wiec wolałam psoiedzec i poczytac gazetki zeby nie zafałszowac wyniku
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry