Witam:-)
Spać nie mogę. Znowu wszystko boli. Ja chcè już urodzić. Nawet dziś.
Młody wczoraj stresował mnie, bo jakoś dziwnie się ruszał, ale od godziny chyba kopie aż miło.
Z tego co się zorientowałam, cc w stolicy to koszt od 3 do 4,5 tysiąca, w zależności od tego czy gin, z którym się rozmawia robi to sam, czy tylko pośredniczy. Cóż, nie stać mnie.
Magdulajtka, trzymam kciuki:-)
Mężon zaraz jedzie do pracy, Maja śpi, a ja chyba zacznę się pakować, bo wczoraj nie dałam rady. Wezmę tylko nospę i magnez i jakoś pójdzie.
Milęgo dzionka:-) :-)
Spać nie mogę. Znowu wszystko boli. Ja chcè już urodzić. Nawet dziś.
Młody wczoraj stresował mnie, bo jakoś dziwnie się ruszał, ale od godziny chyba kopie aż miło.
Z tego co się zorientowałam, cc w stolicy to koszt od 3 do 4,5 tysiąca, w zależności od tego czy gin, z którym się rozmawia robi to sam, czy tylko pośredniczy. Cóż, nie stać mnie.
Magdulajtka, trzymam kciuki:-)
Mężon zaraz jedzie do pracy, Maja śpi, a ja chyba zacznę się pakować, bo wczoraj nie dałam rady. Wezmę tylko nospę i magnez i jakoś pójdzie.
Milęgo dzionka:-) :-)
chociaż i jedno i drugie to ryzyko więc poporstu trzeba to jakoś wytrzymać.
. Dziś chyba rozpocznę pakowanko, choć większość rzeczy leży już obok torby. Po południu skoczę z mężem na miasto (pierwszy raz od wyroku leżenia) i dokupię resztkę rzeczy, bo choć odrobinkę chce mieć przyjemności z bobasowych zakupów. Całą resztę kupiłam na allegro, albo kupował mąż.
póki co dzidzia jest dobrze ułożona.
, ale przynajmniej przespałam z 5 godzin. Teraz dla odmiany to chce mi się strasznie spać, ale wolę powalczyć z tym spaniem, żeby coś pospać w nocy.
Ciekawe, która będzie pierwsza ;-)
przecież to masakra jakaś! Ja tam jeśli okaże się, że ponad 4kg ma dziecko to uparcie cesarka i koniec. Bo wtedy już więcej komplikacji może być przy sn niż cc.