Żeście się rozpisały Drogie Koleżanki :-)
Intensywny dzien za mną. Ale zaległości nadrobione:-) Za to pralka mi nawala. Zaległości znowu będą, tym razem w praniu. Albo szybko naprawimy, albo trzeba będzie szybciorem kupic nową. U teścia prać nie zamierzam. Będę woziła do mamy.
Magdzik, SUPER!!!!!!!!! przepraszam, musiałam pokrzyczeć ;-)
Sandra, dobrze myślisz, z tym, że kiedy dziecko "wchodziło" to nie ważyło 3-4 kg i nie miało 50 cm długości (albo i więcej)

To, co najczęsciej tędy wchodzi i wychodzi tez nie ma takich rozmiarów;-)
Z nietrzymaniem moczu mam problem, pamiątka po pierwszej ciąży. Ale teraz już wiem gdzie szukać lekarza :-) i wiem na co mogę liczyć, więc jak tylko będzie to możliwe, zapiszę się do lekarza i zrobię z tym porządek.
Przy nacinaniu krocza czułam jedynie lekkie szczypanie i właściwie nie wiedziałam, że to to. Zapytałam co to było i sie dowiedzialam.
Myg, to golenie najgorsze, ale trudno. Może byc owieczka, może być jeż. Na porodowce różne mają kobiety, więc co się przejmować?
Karolina, alez ci nasi mężowie dowcipni

pamiętam jak rodziłam Maję to mój się śmiał, że zapomniał pogadać z położną, żeby w razie konieczności szycia założyli ze dwa szwy więcej:-) albo już na poporodowej rzucił tekstem, że matka to jest zawsze pewna, że to jej dziecko, natomiast ojciec nigdy nie może mieć takiej pewności. Powiedział to ktoś, kto by się nie wyparl córki, taka była podobna do niego. Ale ten tekst został mu zapamiętany i czasem go drażnię, bo Maja robi sie coraz bardziej podobna do mnie :-)
A zauważylyście, że wiele noworodków jest podobnych do Kalisza? ja nawet mam taką fotkę Mai, jeszcze ze szpitala.
Dziewczyny, mam pytanie- czy macie kogoś, komu przekazujecie swój 1% podatku? Ja razem z całą rodziną i znajomymi od kilku lat przekazuję go mojej siostrzenicy, więc jeśli mogłybyście i byście chciały chętnie prześlę Wam info o Natalce, która naprawdę potrzebuje pomocy