Magdulajtka a bierzesz może magnez? Ja odkąd byłam w szpitalu i napoili mnie magnezowymi kroplówkami to zaczęłam częściej chodzić "nie na siku" i na ulotce z magnezu mam napisane jako skutek uboczny i mój układ pokarmowy już od paru tygodni pozbywa się balastów niedługo po posiłku.
Albo może już się zestresowałaś i to nerwy przejęły Twój układ pokarmowy. Ja się tak nakręciłam w poniedziałek. Brzuch był dziwny, słabo mi było i jeszcze sobie dopisałam te wizyty w wc, no i na ktg okazało się, że nic się nie dzieje, i że to tylko w mojej głowie.
Może przygotuj sobie wszystko, jak możesz to ściągnij męża, ułóżcie się wygodnie przed tv i pooglądajcie jakiś fajny film, żeby odciąć myśli.
Co do wodnistego śluzu to ja we wtorek i środę miałam taką schizę (jeśli nie widziałaś to strona 769), bo miałam naprawdę spore ilości "wody" i okazało się, że wszystko ok. Wydaje mi się, że ten śluz coraz częściej będzie się u nas pokazywał, dlatego warto się zaopatrzyć w papierki wskaźnikowe (lakmusowe), żeby w razie "w" rozwiewać wątpliwości.