grzechotka
Grudniowa mamusia Kubusia
Ja tam masuje ale to nie działa a moj mąż za nic nie chce pomóc bo się boi i mówi ze nie da rady ze stresu 

Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.



Selerowa już tuli swojego synusia. 


U nas bez zmian z moją starszą pociechą Beatką. Nadal w szpitalu z tatą. Na dodatek dzisiaj lekarz powiedział, że lepiej żebym nie przychodziła ze względu na ciążę i jestem totalnie załamana... Tak naprawdę nie wiadomo, co jej jest. gorączka podnosi się ciągle i spada po lekach, a jak przestają działać to od nowa się podnosi. Wtedy powiększają się węzły chłonne. czekamy na wyniki badań. Ja jestem już totalnie rozbita ze stresu...No i mąż jest z nią cały czas, a ja w pustym mieszkaniu obijam się z kąta w kąt i nie mogę sobie miejsca znaleźć...
I guzik to pomogło... Jak się dowiedziałam, że mam w poniedziałek przyjść na wywołanie porodu, to w niedziele w 2 godziny córę urodziłam... ;-)