reklama

Luty 2012

reklama
Dee, wysłałam 2 maile, daj znać czy doszły :)

Nic nie mam :-(

Bry.Dziś byliśmy mnie wymeldować z Mokotowa i chcieliśmy zameldować na Woli, ale oczywiście okazuje się, że trzeba jeszcze milion rzeczy załatwić i w końcu zostałam bez meldunku i nic nie załatwiłam :-( wrrr jestem zła. No trudno.

Czekam teraz az mała się obudzi dam jej cyca i spadamy na spacer...
Miałyśmy dziś ciężką noc.
 
Ostatnia edycja:
a ja mam takie prozaiczne pytanie apropo szczepionek 5w1 czy na nie trzeba mieć recepte od pediatry czy po prostu w aptece się kupuje? Zupełnie już nie pamietam jak to sie załatwiało...

mała dzielnie spi, juz nawet w nocy zaczyna przesypiać 4 godziny ciurkiem. Przedwczoraj to po karmieniu koło 22 dopiero o 4 sie zbudziła - az w szoku byłam:) na nieszczeście męża jakies sensacje żołądkowe dopadły i przesiedział pół nocy na kiblu więc na jedno wyszło.

Widzę że chrzty się zaczynają:) wstępnie myślałam żeby zrobić w lany poniedziałek skoro i tak rodzina sie zbiera ale że teściu będzie miał akurat okrągłe urodziny to nie będę mu w parade wchodzić, akurat poczekamy jak będzie troche cieplej - maj, może Boże Ciało - jeszcze nie myslałam o tym... ale uważam że im młodszy maluszek tym łatwiej, bo z reguły całą msze spokojnie prześpi. Synka chrzciliśmy jak miał niecałe 10 tygodni, ale akurat cieplutko było.
 
digitalis w przychodniach mają te szczepionki, idziesz, placisz i szczepią :)

a tak zostając w temacie szczepionek to ciekawa jestem ile z was decyduje się na te dodatkowe- rota, pneumo i menigokoki?
ja mam mieszane uczucia i powiem szczerze, nie wiem co będzie lepsze, jak zaszczepię czy jak nie zaszczepię, myślałam, ze chociaż pediatra czy położna rozwieją moje wątpliwości i mi jasno powiedzą "tak, trzeba szczepić jak ma się możliwości finansowe", a tu powiedzieli tylko, że to moja decyzja i że nie moga namawiać ani odradzać, a skąd ja mam do cholery wiedzieć? :(
 
suzi, też się zastanawiam nad doradcą laktacyjnym, ale chyba poczekam do wizyty 03 kwietnie, zważą mi małą i sprawdzę czy przybiera ładnie na wadze. Martwi mnie, że Lara krzyczy przy piersi, puszcza ją po 5 min i wrzeszczy, muszę ją wtedy odbić i dalej je albo dalej płacze, może faktycznie to normalne zachowanie rozkapryszonej albo zmęczonej dzidzi :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry