mamo Nicol - ja dzisiaj podjęłam próbę zmiany trochę trybu dnia, nadal spędzamy czas po powrocie z przedszkola (dzisiaj trochę rozwiązywałyśmy łamigłówek i takie plastyczne prace bo karmiłam ale potem chwilę tata wziął malucha a ja cwiczyłam troszkę brzuszki to się powygłupiałyśmy razem), poszliśmy myć je równocześnie więc trochę myłam jedną, trochę drugą, poszło szybciej i mogłam czytać Nadii i karmić równocześnie. Trochę mi lepiej z tym chociaż codziennie tak nie damy rady ale zawsze coś.
co do chrzcin to planujemy w weekend majowy, w naszej parafii jest zawsze w 3 niedzielę miesiąca ale zamierzamy pogadać z proboszczem o indywidulanym terminie bo moja siostra jest teraz semestr w Holandii i będzie w kraju w świeta i w weekend majowy, potem mamy wesele początkiem czerwca więc musiałaby co chwilę przyjeżdzać. Zobaczymy czy się uda ale proboszcza mamy super więc może się dogadamy:-)
Nad strojem jeszcze nie myslałam ale możliwe, że jak jej siostra pójdzie w sukience swojej mamusi od chrztu

- mam taką ażurkową, zachowała mi mama i Nadia była w niej chrzczona...tyle, że ona dość ciepła a początek maja może być różny, jesli będzie ciepło to pewnie jakąś sukienkę białoą lub jasnoróżową taką letnią zakupię.
o to Nadia w tej sukience
Zobacz załącznik 446943Zobacz załącznik 446944
tak już czekam na słońce i pogodę ładną bo dzisiaj nawet juz miałam wyjść z młodą to okazało się, że pada
Olcia - fajnie, że Juniorek już się uspokoił i jest dobrze. Babcia też miło, że chce mieć kontakt, w końcu to jej wnuk i powinna chcieć dla niego najlepiej więc pomoc w kwestii alimentów to ważna rzecz.