OlciaLolcia
Fanka BB :)
Hej Dziewczęta :-)
Nie chcę zapeszać, ale Juniorciu jest dzisiaj wyjątkowo grzeczny... Nocka wyśmienita... Usnął ok 22, o 1 przebudził się na karmienie, później o 3. O 6 się obudziłam a on smacznie spał, to na spaniu go podpoiłam troszeczkę i spał tak skubaniec do 11!!! Poszliśmy na spacerek o 13 i odkąd wróciliśmy, to śpi... Może odsypia te ostatnie dni :-)
Munie- nas niestety kontakt skóra do skóry ominął... :-( pokazali mi go tylko po ważeniu u i badaniu, owiniętego już w pieluszki, tak na 5minutek podczas gdy lekarze jeszcze mnie zszywali... A na karmienie dostałam go dopiero na drugi dzień ok 14 :-( I położna mówiła, że dlatego on moze być taki krzykacz, że to trauma dla dziecka jest takie rozdzielenie z matką i on jeszcze odreagowywuje to wszystko.
Przyjechała matka od ojca Juniorka do Polski... No i wybieram się w przyszłym tyg do Lublina. Powiedziała, że wyśle mi nawet pieniążki na podróż, że mogę się u niej zatrzymać itd. Tak jak z nią rozmawiałam, to powiedziała, że rozumie moją decyzję, że ona to samo przeszła ze swoim mężem co ja z nim, więc nie będzie się wtrącać, ale chce mieć kontakt ze względu na wnuka. No i że pogada z nim, żeby mi problemów nie robił z alimentami itd.
Ostatnie dni to była masakra... Odwiedził nas BB, który ledwo czas znajduje ostatnio nawet na sen... Niech już się skończy ten parszywy okres... Byliśmy na spacerku i na lodach :-) śmigał z wózeczkiem taki dumny hehe
Później nerwówki dostałam, bo jego kolega zaczął mi wypisywać na fb, że odkąd my nie byliśmy ze sobą, to on tyle dziewczyn zaliczył... Że tylko mi tak mówi, że taki święty, a wcale tak nie jest. Ochrzaniłam gościa, że takie pierdoły mi wypisuje, bo wiem, że to nieprawda. A po drugie nawet gdyby, to to nie jest moja sprawa. Fajny kolega swoją drogą... BB powiedział, że to przez zazdrość... Bo on nigdy nie był w takim poważnym związku, a szlag go trafia, że my pomimo tego wszystkiego potrafiliśmy odbudować relacje. No i BB już nie ma tak czasu dla kolegów...:-)
Zastanawiam się nad kupnem jakiegoś bujaczka dla Juniorka... Bo cholercia momentami nic w domu nie mogę zrobić, bo on musi mieć mnie cały czas na oku
Nie chcę zapeszać, ale Juniorciu jest dzisiaj wyjątkowo grzeczny... Nocka wyśmienita... Usnął ok 22, o 1 przebudził się na karmienie, później o 3. O 6 się obudziłam a on smacznie spał, to na spaniu go podpoiłam troszeczkę i spał tak skubaniec do 11!!! Poszliśmy na spacerek o 13 i odkąd wróciliśmy, to śpi... Może odsypia te ostatnie dni :-)
Munie- nas niestety kontakt skóra do skóry ominął... :-( pokazali mi go tylko po ważeniu u i badaniu, owiniętego już w pieluszki, tak na 5minutek podczas gdy lekarze jeszcze mnie zszywali... A na karmienie dostałam go dopiero na drugi dzień ok 14 :-( I położna mówiła, że dlatego on moze być taki krzykacz, że to trauma dla dziecka jest takie rozdzielenie z matką i on jeszcze odreagowywuje to wszystko.
Przyjechała matka od ojca Juniorka do Polski... No i wybieram się w przyszłym tyg do Lublina. Powiedziała, że wyśle mi nawet pieniążki na podróż, że mogę się u niej zatrzymać itd. Tak jak z nią rozmawiałam, to powiedziała, że rozumie moją decyzję, że ona to samo przeszła ze swoim mężem co ja z nim, więc nie będzie się wtrącać, ale chce mieć kontakt ze względu na wnuka. No i że pogada z nim, żeby mi problemów nie robił z alimentami itd.
Ostatnie dni to była masakra... Odwiedził nas BB, który ledwo czas znajduje ostatnio nawet na sen... Niech już się skończy ten parszywy okres... Byliśmy na spacerku i na lodach :-) śmigał z wózeczkiem taki dumny hehe
Później nerwówki dostałam, bo jego kolega zaczął mi wypisywać na fb, że odkąd my nie byliśmy ze sobą, to on tyle dziewczyn zaliczył... Że tylko mi tak mówi, że taki święty, a wcale tak nie jest. Ochrzaniłam gościa, że takie pierdoły mi wypisuje, bo wiem, że to nieprawda. A po drugie nawet gdyby, to to nie jest moja sprawa. Fajny kolega swoją drogą... BB powiedział, że to przez zazdrość... Bo on nigdy nie był w takim poważnym związku, a szlag go trafia, że my pomimo tego wszystkiego potrafiliśmy odbudować relacje. No i BB już nie ma tak czasu dla kolegów...:-)
Zastanawiam się nad kupnem jakiegoś bujaczka dla Juniorka... Bo cholercia momentami nic w domu nie mogę zrobić, bo on musi mieć mnie cały czas na oku


więc jeśli chcesz, to może jakoś mailem. W razie czego daj mi znać na PW. Mam też część ich na chomiku (w razie czego mój login to jak tutaj), ale więcej mam na lapku, także się polecam. Zresztą nie tylko Tobie ;-) jeśli jeszcze inne kobitki chcą, to dajcie znać
Jezu, jak mi to było potrzebne oderwać się od chłopa
A przy okazji pierwszy spacerek zaliczony, bo werandowania to miałam dość 