Hej Dziewczyny
Dagrab ja o Was pamiętam ale jakoś nie mam jakoś weny siedzieć codziennie, poza tym kompa z Mamą dzielę, no i przy dziecku dni mijają tak szybko że szok

Wstaję, karmienie, odbić, przewinąć, ledwo zdążę śniadanie zjeść a już znów Młody o karmienie się dopomina. Straszny z Niego głodomorek, czasem myślę, że może mleko chude mam, ale z drugiej strony przybrał w ciągu 2 tygodni ponad 500gram, więc może tyle mu potrzeba do szczęścia.
To cudowne mieć takiego Skarbka u swego boku, no a do tego Mąż sprawdza się w swojej roli w 1000000%, na prawdę nie mogłam znaleźć większego szczęścia. Właśnie zabawiał Synka a teraz Go przewija a ja mam chwilkę dla siebie. Synek Tatusia, bo jak ja przewijam to płacz (bo jeść nie daje tylko męczę) a u Tatusia grzeczniutki, tylko się wsłu****e co ważnego do Niego mówi.
Nie mam szans Was nadrobić, więc przepraszam, że tak tylko o sobie. Podziwiam, bo nie wiem skąd Wy na to czas znajdujecie.
Buziaczki dla lutowych Maluszków (od grudnia do marca rzecz jasna)