Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Gryzę sie z myślami czy czekać z tą Azalią jeszcze 1,5 tygodnia jak kazała ginka, czy brać juz teraz ( w ulotce nic nie ma żeby odczekać 8 tygodni po porodzie). Bierze to któraś z Was, a jak tak to jak szybko po porodzie?
tak samo sprzątanie w domu
Mam ogromną prośbę do Ciebie
poradź jak zacząć ogarnianie, proszę o jakieś proste rady na początek. Jestem strasznie niezorganizowana i muszę się tego nauczyć
A Ty dla mnie z taką organizacją jesteś wzorem 
Zebym byla facetem to bym Ci sie oswiadczyla chybaAcha no to juz wiem. To na razie napisze tylko, ze wszystkie dzieciaczki przecudne.
geniusia przede wszystkim duzo siedzi w naszej glowie, ze cos tam trzeba.
Pozbadz sie takiego myslenia: o co ludzie/tesciowa/ktos tam pomysli. Niech se mysli co chce to jego problem.
Nie mozesz sie skupiac na detalach i musisz odpuscic pare rzeczy. Jak zaczniesz 1 pokoj super czyscic a reszta nie bedziesz juz miala czasu to sie bedziesz tylko wkurzac.
Zrob na poczatek kurze, odkurzanie, lazienke i kuchnie. A takie wieksze projekty typu: umyc okna, posprzatac w szafkach (byleby nie za duze, rozbij na czesci) spisz sobie na liscie.
Ja sprzatam raz na 2 tygodnie a tak to jak widze, ze jest np. lustro bardzo brudne to przemyje, innego dnia kibelek, odkurze troche.
I tak codziennie po trochu, po trochu i do przodu.
Jak juz pisalam ja sobie robie codziennie liste na ten dzien i pisze takie rzeczy oczywiste typu: wykapac Martinka, zrobic obiad i takie wieksze wlasnie typu zakupy, umyc okna. I jak sobie je skreslam na zielono to widze swoj postep i mnie to motywuje.
Zakupy robie raz na 2 tygodnie zeby nie tracic czasu i nie latac do sklepu codziennie (zamrazam chleby, miesa, wedliny, sery), po warzywa jezdze czesciej ale kolo dzieci szkoly mam sklep.
Zawsze robie liste obiadow i od razu co musze do nich kupic. Wtedy nie lece do sklepu po 1 rzecz.
Obiad gotuje 1 na 2 dni, zazwyczaj raz w tygodniu gdzies jemy i w lodowce tez zawsze cos mam na jak nie bede miec czasu zeby gotowac.
Lepiej spedzic troche czasu i dobrze cos zaplanowac niz tak na wariata pozniej i sie denerwowac, ze cos nie zrobione.
Usiadz i sie zastanow co Ci zajmuje nejwiecej czasu.
Ja ciagle ze szmata latalam w mieszkaniu bo mielismy wystawione na sprzedaz i czesto ludzie dzownili, ze beda za pol godziny na przyklad (musielibyscie widziec mine naszych sasiadow jak zesmy latali ciagle z klatkami i kuwetami do auta, tak pare razy w tygodniu, czasem mielismy 2 showingi dziennie).
Teraz pierdziele. Jak ktos chce przyjechac to dzwoni a dla nas to ma byc tak zeby sie dalo przejsc i nic do nog nie przylepialo.
A perfekt nigdy nie bedzie, tzn. bedzie dopoki dzieci ze szkoly nie przyjda. Dom jest od mieszkania a nie od sprzatania.
Duzo czasu tez mi na glupie jezdzenie schodzilo. To sobie pisze kolejna liste co musze zalatwic i gdzie i jak jade do banku to np. jest obok sklep gdzie mam kupony na takie mleko organiczne i co jade do banku to od razu kupuje tam mleko.
Duzo staram sie wlasnie tak poskladac rzeczy obok siebie do zalatwienia zeby nie jezdzic bez sensu.
No i obiady to jak pisalam robie co drugi dzien a jak sie trafi, ze jestem zajeta i zjemy pierogi to sie nic przeciez nie dzieje.
A rzeczy biurowe, ktore moge zrobic na siedzaco sobie szykuje kolo lozka i jak bujam/karmie Martinka to je robie. A jak spi to te typu sprzatanie, prysznic, obiad.
byłam w Arkadii zrobiłam małe zakupy, wywołałam kilka zdjęć dla Pra Babci Poli, rzadko ją widzi i na pewno będzie jej miło :-) w dodatku zostawiłam pena w saturnie, dobrze, że jak się po niego wróciłam to jeszcze był
a potem z Arkadii na piechotę poszłam do przychodni na badanie usg. Przeszłam ... prawie 4km w niecałe 40 minut
chyba niezły wynik ...