lady - my już byliśmy u neurologa na cholerny NFZ.I dr. powiedziała że wszystko z małym ok.Ja tam się nie znam ale dla mnie miała delikatnie mówiąc olewające podejście.Byliśmy w gabinecie może góra 15min a na wizytę czekałam półtora miesiąca.Miałam do niej też kilka pytań,ale żadnego nie zadałam bo musiałam się skupić na trzymaniu Gabryśka bo jej to prawie z tej leżanki by spadł.Mój m nie robi mi żadnych wyrzutów czy czegoś takiego.Ja wszędzie małego rejestruje,umawiam na wizyty pilnuje tego wszystkiego itp. i mój m wie że to dla dobra małego.Kiedyś coś tam raz mi wspomniał że może trochę przesadzam,to mu wyjaśniłam że to dla małego wszystko,dla jego zdrowia,rozwoju. I żebyśmy kiedyś tam, nie pluli sobie w brodę że czegoś nie dopilnowaliśmy,nie dopatrzyliśmy.I zrozumiał.
Koniecznie skonsultuj z pediatrą, warto pomóc dziecku szybciej.
