Czesc Dziewuszki!
Kurcze nie pomyslalam z tymi zaproszeniami, bo tak wszystko teraz szybko szybko. Zaraz je usune.
Chociaz w sumie jakby ktos chcial mi do domu przyjsc to daleko by mial.;-) I od razu ostrzegam: mam 2 BARDZO grozne koty!
Oczywiscie dolaczam sie do klubu tych co nie maja sie w co ubrac. Sukienek mam z brud bo uwielbiam je nosic, mieszcze sie taz ale wszystkie sa ciemne.
Poza tym musimy byc wszyscy pod kolor.
My dawalismy na komunie naszych chrzesniakow 1,000 zl, nie chce zeby mi ktos wypominal, ze w hameryce mieszkam i zydze.
Wogole ja nie wiem kazdy w Polsce narzeka, ze kasy nie ma, ze ciezko a na Kevina komunie dostalismy 2 razy wiecej pieniedzy z Polski niz z Ameryki.
Wogole amerykanie to czasem smieszni sa. Kevin od jednej znajomej dostal ksiazeczke do kolorowania na komunie i jeszcze wpadla zdziwiona, ze kazdy w garniturze i wszystko tak odswietnie.

Wczoraj zaszlam do parafi odebrac szatke i swieczke i w tej parafii jest jakis klub dziergajacych babek i dostalam jeszcze piekny kocyk i krzyzyk.
Wogole babka super, powiedzialam jej, ze nigdy nie bylam na amerykanskich chrzcinach i ze boje sie, ze bede miala problem kiedy i co powiedziec. Bach dala mi caly plan chrztu, kiedy co kto mowi. I to lubie.
Poza tym jak sie zapytalam czy beda lawki dla nas zarezerwowane to powiedziala, ze msza bedzie bardzo mala i nie trzeba i jest tylko 3 dzieci chrzczonych.
No i cale szczescie bo Karen miala chrzest w innym kosciele, na jedynej polskiej mszy i kosciol jak zwykle pekal w szwach, kazdy sie lampil, 11 dzieci chrzczonych to tez chyba z 2 h trwalo.