Mnie przerażają "różowe" dziewczynki. Jeśli się okaże, że pod serduszkiem noszę Polusię to nie wyobrażam sobie siedzieć tylko w różowym dziale![]()
Dee, Munie zanim urodziłam moją córcię myślałam tak samo jak Wy! Różowe ubranka miała tylko te, które dostała w prezencie i tak było do momentu kiedy nie umiała jeszcze mówić i protestować, teraz sama wieczorem pokazuje mi co chce ubrać do przedszkola, w sklepie sama wybiera sobie ubranka a różowy to niestety jej ulubiony kolor! Na początku bardzo mnie to wkurzało i próbowałam ją jakoś przekonywać, że inne są ładniejsze, ale poddałam się bo to przecież dziecko i czemu mam odmawiać jej przyjemności chodzenia w różowym tylko dlatego, że mi się nie podoba??
Ciekawe jak to będzie u Was
A teraz biorę się za pakowanie, bo dziś jedziemy do Pl a jutro dentysta, fryzjer, ginekolog i może jakieś zakupki jeszcze zaliczę
więc wybór mały. Poza tym dziewczynki moich znajomych mają fazy na różowe i za Chiny nie ubiorą nic innego koloru :-)
w H&M często jak coś mi się spodobało to właśnie fioletowe.Tak jak dziewczyny piszą ja też kiedyś miałam wstręt do różowego koloru zanim byłam w ciąży.Jednak później się przełamałam i kupowałam różowe ubranka.Choć śpioszków pajacyków i bodziaków nakupowąłm w zielonych kolorach ,żółtych a nawet i niebieskich .Moim ulubionym kolorkiem jet niebieski i fiolet więc małej tez kupowałam niebieskie ubranka.Cały komplet do łóżeczka Nicol miała niebieski w misie łącznie z baldachimem i rożkiem,taki wzór na allegro mi się wtedy podobał więc kupiłam.Nadal jest fajny także bobasek bedzie mieć po Nicol tak łóżeczko ubrane.