mama2006
Fanka BB :)
Witajcie.
Ja już po wizycie u gin. Gdy szłam na nią byłam zadowolona, gdy wyszłam byłam pełna zmartwień, nerwów i strachu. Ale to w odpowiednim wątku...
Przez ostatnie 3 dni miałam mały zapieprz... w niedziele pojechaliśmy na zakupy przed świąteczne, po powrocie zaczęliśmy sprzątać (ja się mało napracowałam) więc leżałam - po leżenia nie mogłam wstać i chodzić bo tak mnie krzyż bolał. Wczoraj za to się na pracowałam i wieczorem znów chodzić nie mogłam. Dzisiaj za to jeździłam po mieście. Najpierw pojechałam na Grochów, potem do domku wróciłam. Po zjedzeniu drugiego śniadanka znów wyszłam, bo umówiłam się z kobitką na zamianę, a potem do lekarza. A do tej pory leżałam i prezenty pakowałam. Przez ostatnie 2 dni Was podczytywałam ale nie miałam już siły odpisać - wybaczcie.
Krisowa - trzymam kciuki za Wasze zdrówko.
Munie - to super masz rodzinkę.
Dla chorowitków dużo zdrówka.
Dzisiaj mąż ma wychodne, pojechał na Wigilię do pracy - miał sobie tam zostać i po świętować ale ze względu na okoliczności stwierdził, że wróci wcześniej.
Przepraszam ale więcej Wam w tym wątku nie napisze idę na ,,u lekarza,,
Spokojnej nocki...
Ja już po wizycie u gin. Gdy szłam na nią byłam zadowolona, gdy wyszłam byłam pełna zmartwień, nerwów i strachu. Ale to w odpowiednim wątku...
Przez ostatnie 3 dni miałam mały zapieprz... w niedziele pojechaliśmy na zakupy przed świąteczne, po powrocie zaczęliśmy sprzątać (ja się mało napracowałam) więc leżałam - po leżenia nie mogłam wstać i chodzić bo tak mnie krzyż bolał. Wczoraj za to się na pracowałam i wieczorem znów chodzić nie mogłam. Dzisiaj za to jeździłam po mieście. Najpierw pojechałam na Grochów, potem do domku wróciłam. Po zjedzeniu drugiego śniadanka znów wyszłam, bo umówiłam się z kobitką na zamianę, a potem do lekarza. A do tej pory leżałam i prezenty pakowałam. Przez ostatnie 2 dni Was podczytywałam ale nie miałam już siły odpisać - wybaczcie.
Krisowa - trzymam kciuki za Wasze zdrówko.
Munie - to super masz rodzinkę.
Dla chorowitków dużo zdrówka.
Dzisiaj mąż ma wychodne, pojechał na Wigilię do pracy - miał sobie tam zostać i po świętować ale ze względu na okoliczności stwierdził, że wróci wcześniej.
Przepraszam ale więcej Wam w tym wątku nie napisze idę na ,,u lekarza,,
Spokojnej nocki...
