• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Luty 2012

Witajcie.

Ja już po wizycie u gin. Gdy szłam na nią byłam zadowolona, gdy wyszłam byłam pełna zmartwień, nerwów i strachu. Ale to w odpowiednim wątku...

Przez ostatnie 3 dni miałam mały zapieprz... w niedziele pojechaliśmy na zakupy przed świąteczne, po powrocie zaczęliśmy sprzątać (ja się mało napracowałam) więc leżałam - po leżenia nie mogłam wstać i chodzić bo tak mnie krzyż bolał. Wczoraj za to się na pracowałam i wieczorem znów chodzić nie mogłam. Dzisiaj za to jeździłam po mieście. Najpierw pojechałam na Grochów, potem do domku wróciłam. Po zjedzeniu drugiego śniadanka znów wyszłam, bo umówiłam się z kobitką na zamianę, a potem do lekarza. A do tej pory leżałam i prezenty pakowałam. Przez ostatnie 2 dni Was podczytywałam ale nie miałam już siły odpisać - wybaczcie.

Krisowa
- trzymam kciuki za Wasze zdrówko.

Munie - to super masz rodzinkę.

Dla chorowitków dużo zdrówka.

Dzisiaj mąż ma wychodne, pojechał na Wigilię do pracy - miał sobie tam zostać i po świętować ale ze względu na okoliczności stwierdził, że wróci wcześniej.

Przepraszam ale więcej Wam w tym wątku nie napisze idę na ,,u lekarza,,

Spokojnej nocki...
 
reklama
ja nigdy nie dotykałam brzucha, ale teraz mam manię sprawdzania czy mi nie twardnieje, bo inaczej nie czuje tych skurczy... ale staram się rączki trzymać na uwięzi

krisowa myślalam o Tobie od południa i doszłam do wniosku że Adaś ma szczescie że ma takich rodziców jak Wy, nie wszyscy potrafią stawić czoła takim problemom, Wy walczycie o jego szczescie. niestety sa tez rodzice ktorzy nie chca nawet spojrzec na własne chore dziecko - na mojej karcie ciazy jest napis - jeszcze Cie nie znam, a już Cie kocham - mysle ze to znakomicie oddaje prawdziwa milosc rodzicielska, ktora Wy obdarzyliscie Adasia w szczegolny sposob.
 
krisowa myślalam o Tobie od południa i doszłam do wniosku że Adaś ma szczescie że ma takich rodziców jak Wy, nie wszyscy potrafią stawić czoła takim problemom, Wy walczycie o jego szczescie. niestety sa tez rodzice ktorzy nie chca nawet spojrzec na własne chore dziecko - na mojej karcie ciazy jest napis - jeszcze Cie nie znam, a już Cie kocham - mysle ze to znakomicie oddaje prawdziwa milosc rodzicielska, ktora Wy obdarzyliscie Adasia w szczegolny sposob.
no i rycz ę, kiedyś coś tak pięknego napisała mi daissy, i też płakałam ze wzruszenia
ja kocham swoje dziecko i niezależnie czy będzie zdrowe czy chore, przecież to cz esc mnie, mój mały okruszek
modłe się jednak o jego zdrowie, by nie musiał cierpieć, bno nie zniosę jego płaczu jak bede wiedziała ze go cos boli...
nie poddam s ie i zrobie wszystko by żył
 
Krisowa Adasie to silne chłopaki!
Mój Adaś dzisiaj piekł i dekorował pierniczki w przedszkolu a ja razem z nim. I od siedzenia przez 2 godziny na tych ich maleńkich krzesełkach dostałam takich skurczów że całą resztę popołudnia przeleżałam plackiem. A na dodatek po dekoracji była kawka i te pierniczki do zjedzenia, miałam takiego smaka no a tu trzeba pilnować cukru... Mój kochany synek więc spakował do woreczka kilka sztuk i stwierdził że je dla mnie przechowa aż urodze Jasia. :-) Szkoda że po tym czasie pewnie szybciej bym nimi kogoś zabiła rzucając w głowę ;-) ale liczą się dobre chęci.
 
Witam wieczorem.
Krisowa Mocno kciuki trzymam za Twoje malenstwo.
Mama2006 Dobrze, ze sie odezwałas bo juz sie martwiłam. Trzymaj sie i odpoczywaj :)

Wczoraj mialam wizyte u moje gin. Szyjka twarda zamknieta 2,5cm nie wiem czy to duzo...
Zlecil dodatkowe badania i dodatkowa wizyte jeszcze przed swietami wiec troche sobie pojezdze na bielany.

Powinnam lezec ale juz mnie to meczy, dostaje swira w lozku. Staram sie cos robic ale bardzo oszczednie.

Lece spac bo padnieta jestem.
Dobranoc.
 
Munie - super rodzinka i super pomysł!!! Gdybym spedzala wigilie z moja rodzinka pewnie byloby podobnie, ale jedziemy do nich w drugi dzien swiat wiec mysle ze tez odpowiednio o mnie zadbaja!!!
Krisowa - z całego serducha trzymam kciuki za Was!!!
Widzę, że wiele z Was cierpi z powodu zgagi - ja też i to ogromnie, apetyt coraz mniejszy, a pragnienie ogromne - pije hektolitry wody, co niestety przedklada sie na czestsze wizyty w toalecie, ale to nawet dobrze, bo to jedna z niewielu czynności które teraz wykonuje poza odpoczywaniem ;-)
Dziś pozwoliłam sobie na odrobinę sosu czosnkowego i mała tak mi przywaliła chyba z nóżki że do teraz czuje sie obolała, a nie rezygnuje i dalej ćwiczy wygibasy w brzuszku -choć to troszę boli czasami to jednak fajnie - narzekać moge jak sie nie chce poruszać ...
Miłej nocki dziewczyny i zdrówka !!!
 
ja po tym okropnym szpitalnym jedzeniu tez dostalam zgage... jakos tego jedzenia wola o pomste do nieba... tak oszczedza na nas nfz!

blair mi tez jest ciezko lezec, ale widmo narodzin wczesniaka mocno trzyma mnie pod kołdra...
 
reklama
hejka
ja na momencik, życzyć wam spokojnej nocy, samych dobrych wieści na najbliższych wizytach, zdrówka dla chorowitków i wygodnych łóżek dla tych, które muszą leżeć i odpoczywać:tak:
idę się myć i spać, bo jutro znów dzień pełen wrażeń, dziś posprzątałam łazienkę i kibelek, zrobiłam ostatnie prania naszych ciuchów w tym roku, M rozwiesił firanki, no i przygotowałam sobie materiały do jutrzejszej dłubaniny ozdób na choinkę, a jeszcze mama wieczorem zadzwoniła, czy ją jutro rano zawiozę do lekarza, więc troszę muszę przeorganizować sobie jutrzejsze plany, ale i tak najważniejsza jutro wizyta u gina!
dobra zmykam
pa
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry