Witajcie, u mnie dzionek bardzo szybko leci.
Kuba daję po palić - wychodzi chyba zazdrość... w ogóle się nie słucha i po złości niektóre rzeczy robi. Ale myślę, że to troszkę dlatego bo u babci jest. A babcia na wszystko pozwalała. A teraz niby mu nie pozwala... no bo ja jestem - tak to odczuwam. Pojadę do domu to go przystroję. Jakoś w domu jest inny, a tutaj tak daję po palić, że mam go dość
Filipek - jak aniołek śpi, nie mam co na niego narzekać... oby tak zostało już zawsze.
geniusia - po cc czuję się super. W ogóle nie czuję się jakbym miała jakąś operację. Po pierwszej cc czułam się gorzej niż teraz. A mówią, że po drugiej cc się dłużej do siebie dochodzi. A ja mam na odwrót. Czasem mnie coś zakuję lub macica tylko za boli, nic po za tym. Po tej operacji wstałam po 5 godzinach, a przy pierwszej cc chodziłam dopiero po 15godz. więc jest różnica. Szwy mam już zdjęte, więc teraz się tylko ma goić.
cyśka - no to super, że wszystko u Was dobrze. A powiedz mi czy Gabrysia urodziłaś jako wcześniaka, czy jako donoszonego noworodka? pytam z ciekawości. Co do spacerków, to mam zamiar najpierw małego po werandować - a z czasem pójdę z Nim na pierwszy spacer. Mąż musi przynieść wózek z piwnicy, a ja muszę go złożyć.
Już jutro wracam na Wolę, więc nie wiem kiedy się do Was odezwę... bo nie mam tam netu. Jak opłacę i mi włączą to dam Wam znać. Jak coś to tel.
Dzisiaj od ojczyma dostałam prezent dla Filipka 200zł <szok>, od mamy dostał <70zł>, a wcześniej jeszcze od prababci, Już mu zrobiłam zapas pieluch. Koło domu nie mam Biedronki, ani Rossmana - więc trzeba było się zaopatrzyć
Co do terminów porodów - trzymam kciuki aby się Wam udało urodzić w wymarzonych dniach.
Idę zaraz Filipka wykąpać... potem do Was zajrzę.
Przepraszam ale jakoś się w drożyć nie mogę... i dlatego każdej z Was nie odpisuje. Ale Was serdecznie pozdrawiam i trzymam za każdą z Was kciuki,