reklama

Luty 2013

martuszko słodziak z Felusia:-)
Ania po twoim opisie wygląda jakby ci się wody sączyły mam w tej ciąży problem z nietrzymaniem i inaczej to wygląda ale od wód nie jestem specem nie jestem bo z Julą nie odeszły mi wody miałam tylko bolesne skurcze
 
reklama
Doczytałam co Ania napisała- ja od 2 tygodni też mam takie coś, że jak już wydaje mi się, że skończyłam sikać a tu leci dalej.. Do tego czuję często ogromne parcie podczas oddawania moczu w podbrzuszu i krzyżu jakbym okres miała dostać. Za pierwszym razem myślałam, że to wody. Sorki za tak szczegółowy opis hehe:-pPytałam o to gina, powiedział, że na tym etapie to normalne:confused:
 
ja właśnie zaglądnęłam tu po to by zapytać czy macie tak, że zrobicie siusiu a tu nadal leci (nie bede powtarzac tego co poli bo chodzi mi własnie o to samo) Ostatnio wydaje mi się że mam cały czas mokro ale nie wydaje mi się że to wody, może na tym etapie znów się wydzielina zwiększa?
 
dobry wieczór :)
strasznie męczący weekend za mną, mam nadzieję, że w tygodniu uda mi się jakoś zregenerować siły :P

orchidea ja jestem na slawistyce (konkretniej - serbistyce), więc podobne klimaty, bo rosyjskiej literatury i języka też mieliśmy całkiem sporo. Słowiańskich imion niestety jednak nie udało mi się przeforsować, choć chciałam, żeby synek miał na imię Igor lub Dymitr :)

martuszka Feluś jest prześliczny! Zdjęcia-cuda, nie mogę się napatrzeć ^^

uciekam odsypiać, powodzenia rozpakowującym się, mam nadzieję, że niedługo będą jakieś wieści o nowych lutowiątkach :)
 
Martuszka, cudny Twój szkrabek:tak:
dzisiaj wybraliśmy się do mojej mamy na obiad i przy okazji zapoznać Laurę z psem rodziców, to owczarek niemiecki i niekoniecznie toleruje małe dzieci, strachu miałam pełne gacie:-Dale niepotrzebnie, Maksiu zdziwiony, nie wiedział co się dzieje, na początku jakby się bał a potem podchodził żeby zobaczyć, dałam mu powąchać rączkę i po kłopocie, chyba zrozumiał, że to dzieciątko i krzywdy nie wolno zrobić;-)a mój Neruś jaki dumny tańcował przy nas:-D
dziewczynki, które borykają się z sączącymi się wodami- mi wody odeszły około godz. 5:30 rano i odchodziły tak sobie do samego porodu to znaczy do następnego dnia godz 13 z minutami:tak:jeżeli będą wam odchodziły tak na poważnie to na pewno zauważycie, ja zanim wyjechaliśmy do szpitala to 3 razy musiałam się przebierać bo mi wkładki poporodowe nie dawały rady:-)i na ip też weszłam mokra bo jak wyszłam z auta to chlusnęło ze mnie jak z wiadra ale wtedy było mi wszystko jedno:happy2:
zmykam nakarmić malutka i położyć ją spać i jeszcze tu wpadnę:-)
 
Melduję, że u mnie jeszcze jeden incydent ale ni cholery nie wiem czy to wody.

Teraz chodzę z pełnym pęcherzem i nic mi nie leci a na pustym leciało i mam rozkminkę..

Nic z rana pomykam do apteki po taki test o ile go dostanę Al Sense Kit 3 wkładki za 50 zł albo papierki lakmusowe czy jak im tam bo mocz a wodyy maja inne ph i się okaże czy to wody czy niee

Jak wody to na ip jak nie wody to czekania ciąg dalszy.

U mnie raczej tyle tego co na łyżkę od zupy a nie aż tyle by ciekło po nogach wtedy człowiek nie miał by problemu z rozróżnieniem.

Nic mykam do wyrka, bo i tak nic ciekawego nie wymyślę... zwarta i gotowa jestem

Spokojnej nocy wam...
 
Ania1973G, cytuję za lutowym MjakMama "Mocz ma bardzo charakterystyczny silny zapach amoniaku i wiadomy kolor. Płyn owodniowy natomiast pachnie lekko słodkawo i ma zabarwienie różowawe, jak woda lekko zabarwiona mydlinami - wkładka będzie wyglądać inaczej niż po sączeniu się moczu"
Pani Prezes wpisuję się do rodzenia 6 lutego, jutro pakuję torbę do końca, we wtorek stawiam się w szpitalu a w środę rodzimy. Która rodzi ze mną?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry