reklama

Luty 2013

Witam sie i ja.

Luty urodzajny widzę kolejne maluszki wyszły i super.

Ja poszłam do gina bo jednak tych testów nie dostałam w aptece a noc miałam masakryczną.

Zasnęłam ok 23 pobudka o 1,30 i do 4 tak mnie plecy bolały, jakieś skurcze pojedyńcze co pół godziny, ale mocne.Potem zasnęłam i o 9 pobudka.Nic juz mi nie leci puki co.

Puki co szyjka skrócona, lekkie rozwarcie, skurcze od czasu do czasu, ucisk na krocze i pęcherz że ledwo chodzę.
Lekarz twierdzi, że sam nie wie kiedy się zacznie, bo może być tak,że powie oj nic tu porodu nie zapowiada może za tydzień dwa coś się rozkręci a tu nagle w nocy wody odejdą skurcze najda i już pójdzie z kopyta, więc daleki jest od prognozowania.

Malutka obejrzana w 11 dni przybrała niespełna 100 g i obecnie ma 3034.

I ku mojemu zaskoczeniu wczorajsza nadpobudliwość malutkiej, jej wygibaski różnorakie sprawiły, że dziś na usg zapozowała głową nisko w dole:szok::-D

Ja w takim szoku,że 3 razy pytałam, czy napewno jest głowa w dole na co lekarz wpisał na fotce z pomiarem głowy ułożenie główkowe i jeszcze to potwierdził w badaniu na fotelu, że czuje główkę.

Jakoś mi lepiej, mimo iż nie rodzę jeszcze to wizja cc gdzieś tam się w kącie schowała.
 
reklama
Hej!

Zniecierpliwienie widzę coraz większe wśród finiszujących Lutówek.

Ja pozostaję w emocjonalnej rozsypce, trzecie dziecko, a tu obawy jakich nie miałam nawet przy pierwszym. Idzie zwariować.

Ania. Super nowina z córciowym przewrotem! To się dziewczyna postarała! ;)
 
Ania super, że dziecię fiknęło główką w dół - ja wiem jaka to ulga :-) u mnie humor do bani :-( dziś się spłakałam jak pomyślałam, że Dawidka będę musiała zostawić na 3 dni (i oby to były tylko 3 dni).
 
Witam sie z kurortu dalej zwanego SPA.. Udało mi sie zalogować z telefonu ale połączenie okropne.. Cieszę sie, ze Madziku przekazała Wam info. Pewnie do konca tygodnia mi tu zejdzie. Wiecie co.. Wychodowalam krowee.. Moje kochane dziecko wazy 3.800!!:szok: leze sobie na patologii ciąży, pobrali mi badania i czeka mnie jeszcze kilka badan nieciekawych. Mam nadzieje, ze na dziecku sie nie odbije. Ah..trafilam tu po 3 dniowych wymiotach.. Jestem w takim szpitalu, w którym babka w 42 tygodniu meczy sie na patologii a nie chcą jej wywołać mimo, ze juz czas dawno i dziecko duże itd.. Ogólnie jest fajnie. Mialam dziś po przyjęciu do szpitala skurcze co 4-6 minut ale gnidy sie wyciszyly.Zapewne sie jeszcze nie rozpakuje a raczej przepakuje z takim podejściem jakie ma ten szpital do rodzenia.. gratulacje dla nowych mamus!!
 
Ania super, że malutka się obróciła :-)

Orchidea trzymaj się tam, będzie dobrze :tak:

A ja mam dzisiaj wisielczy humor :-( tak się spłakałam (w sumie bez powodu), że teraz mnie masakrycznie oczy pieką :frown: Ech te hormony :baffled:
 
czesc !

jesooo jak mnie dzis wszystko boli !!!!!!!! plecy, brzuch, blizna po cc, lewy bok masakra :szok:
czop to mi chyba nosem odchodzi :baffled:mam taki wstretny zatokowy katar ze masakra !
i trzese portkami ze czwartku nie doptrzymam w tym stanie :confused:

Orchidea 3maj sie dzielnie :tak:
 
orchidea ty masz jeszcze troszkę czasu do terminu więc spokojnie z tym przetrzymywaniem ;-) ale jakby co i byś miała wątpliwości to bym się wypisała na własne żądanie i pojechała do lepszego szpitala.
ale życzę jak najszybszego rozpakowania!!
mój dzień się kończy, a nic a nic się nie ruszyło :angry:

edit: orchidea o co chodzi - jaki rezonans? jaką punkcje? co podejrzewają? dobrze wyczytałam wiadomość na sos? bo już głupieje... bo ten rezonans to by chyba mądry nie był w tym momencie...
 
SMONICZKA mam dziś tak jak Ty. oglądałam dziś porodówke na TLC i też stwierdziłam, że nie chce rodzic:( boję się. one tam wszystkie znieczulanie przecudnej urody i wszelakiej masci do wyboru mają...a ja nic...to bedzie niezła jazda...

ORCHIDEA no to maleńka pięknie rośnie:) trzymam kciuki żeby wszystko ok było:*
ANIA haha to Ci szkrab niespodziankę zrobił. brawa dla małej:) skoro coś się rusza to torba już gotowa??
 
reklama
Do mnie ta porodówka z TLC jakoś nie przemawia..Amerykanie to naród lubiący robic zamieszkanie wokół własnej osoby, do tego te tłumy rodzin zaglądające dosłownie w krocze rodzącej..No i wiadomo też, że pokazują tam same ekstremalne przypadki..Nawet położne mówiły, że tam każda rodzi dobę, co w realu rzadko się zdarza hehe.

Ale sie naspacerowałam:baffled: Momentalnie zrobiło się ciemno, zaczął lać deszcz..Eh..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry