reklama

Luty 2013

reklama
Hej. Ja dzisiaj dzwoniłam na porodówkę się dowiedzieć kiedy mogę sie zgłosić, jeżeli mój termin minął. Jeżeli do soboty się nie będzie nic działo, to jade.
Któremu terminowi mam najbardziej wierzyć? Pierwszy, który dostałam to 10 luty, później z prenatalnych 3 luty i ostatni na 31 styczeń :no: Zgłaszam się z 3 lutym, wyśrodkuję sobię chyba, bo 3 terminy, a dwa już za sobą mam.
Ponoć jak się brzuch obniża, to się lepiej oddych...chyba nie u mnie :( Brzuch na udach wisi, a ja dalej nie potrafię połączyć mówienia z krojeniem chleba np.:angry:
 
martik77 to gratuluje takiej formy... zazdrościć ci to za mało:-D

orchidea szybko zdrowiej!!!! trzymamy kciuki
asiulinka powodzenia;-)
gosia popieram Kacpra z Zanetką;-) mojego Dominicka wymieniłabym tylko na to:-)

patik może Jasiek jako najmłodszy chce pokazać kto tu rządzi? i nie daje sie chłopak... nawet sen go nie bierze;-) życze dużo siły
cortina ja bym mogła się zapisać na już na teraz na zaraz:tak: tylko moje dziecie nieogarnięte... mimo usilnych starań 3xS jeszcze nie wie gdzie exit:confused: pewnie po tatusiu taki kumaty:cool2: i tak się człowiek męczy...

zaległam w łóżku z okropnym bólem gardła, a o swędziawce to już nie wspominam:angry::wściekła/y::no: pół nocy nie spałam... i jak tu rodzić? jak matka niewyspana i chora?

póki co nie kupuje mleka ale gdyby co to mąż podjedzie i kupi co potrzeba, w końcu to prawie centrum Wawy... więc raczej nie ma problemu z dostępnością sklepów i aptek.
 
Hej. Ja dzisiaj dzwoniłam na porodówkę się dowiedzieć kiedy mogę sie zgłosić, jeżeli mój termin minął. Jeżeli do soboty się nie będzie nic działo, to jade.
Któremu terminowi mam najbardziej wierzyć? Pierwszy, który dostałam to 10 luty, później z prenatalnych 3 luty i ostatni na 31 styczeń :no: Zgłaszam się z 3 lutym, wyśrodkuję sobię chyba, bo 3 terminy, a dwa już za sobą mam.
Ponoć jak się brzuch obniża, to się lepiej oddych...chyba nie u mnie :( Brzuch na udach wisi, a ja dalej nie potrafię połączyć mówienia z krojeniem chleba np.:angry:

Najbardziej wiarygodny termin to z pierwszego usg. Mi np na połówkowym gin ustalił termin na 10 lutego, ale trzymamy się 14, bo to był 1 określony termin porodu.
Co do obniżenia brzucha, wizualnie u mnie tylko lekko widać, że się opuścił, ale za to moje objawy są barzdo wyraźne- nie mam tych strasznych duszności i zgagi:tak:

Orchidea- 3 maj się tam!!!!
 
Domik- pewnie to obstawianie sprawdzi sie tak samo jak te wszystkie wczesniejsze terminy porodow, ktore byly przez lekarzy przepowiadane:)
Blekinge- widze, ze w Szwecji podobne podejscie jak w Irlandii, przynajmniej w moim szpitalu. Na razie jest dobrze, bedziemy sie zastanawiac co robic jak przyjedzie na to czas:)
Lorena- tworzymy silna "grupe pod wezwaniem" i pewnie kazda z nas wstrzeli sie w inny termin ;-) Asiulinka juz nam odpada(szczesciara;))) jutro od rana trzymamy kciuki i wypatrujemy wiesci, ze juz po:)
 
co do ustalonych terminów porodu jak miałam prawie na każdej wizycie inny...na początku 22.02, kolejny 21.02, następna wizyta 18.02, później 5.02, 7.02 i na końcu 12.02. ale lekarz powiedział, że najpewniejszy jest ten na początku ustalany i u mnie to 22.02 więc tego się trzymam :-)
 
Kurcze zgagi na szczęście ja nie miałam, ale duszności nie dość, żę całe życie to jeszcze te ciążowe.
Wśród moich koleżanek +-5 lat mam 10 w ciąży. To jest jakiś rok wyżu chyba ;)
Też tak u Was dużo brzuchów?

A pierwszy termin na 10 lutego miałam wyliczony z takiego papierowego kółka, którego lekarz używa do obliczenia terminu. Z USG tylko prenatalne na 3 luty.
Ugghhhh szału dostanę zaraz....10 osoba się mnie pyta dlaczego jeszcze nie urodziłam!!!:wściekła/y:
Te fejsbuki zakichane. :wściekła/y:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry