Ja dziś byłam na ktg i oglądałam porodówkę. Na ktg wyszły nieregularne skurcze, czyli były to pewnie te przepowiadające. Położna w trakcie skurczu pytała czy coś czuję, u mnie objawiało się to tylko twardnieniem brzucha, zero bólu. A położna bardzo fajna, uśmiechnięta, miła, oby mi się taka przy porodzie trafiła.

W drodze powrotnej zajechaliśmy na kebaby, muszę korzystać przed porodem, bo potem już chyba nie będzie można wszystkiego jeść.;-) Jak wracaliśmy to brzuch mi o wiele częściej twardniał niż wtedy, gdy byłam do ktg podłączona.

Śmiałam się, że gdyby wtedy mi tak twardniał, to by mnie jeszcze zostawili.;-)
na_cik mi podczas twardnienia brzucha też ciężko się oddycha, a ostatnio coraz częściej jest twardy.
Poli coś się nie odzywasz? Czyżby odejście czopu było początkiem porodu??

Rodź kochana rodź, niech Leoś w końcu wychodzi!
Madziku ja byłam jedynie w Mrzeżynie i mi się tam podobało, w prawdzie, aby dojść do morza trzeba przejść przez lasek, no ale dookoła nie ma samych lasów.
A dzisiaj śniła mi się moja mała kruszyna, która jest jeszcze w brzuchu.

Śniło mi się, że ją karmiłam piersią, a ona była golutka i przytulała się do mojego ciała. Było to takie realne i takie cudowne



Ja chcę żeby była już na świecie!
