reklama

Luty 2015

Uwazam ze faceci nie musza patrzec miedzy nogi, niech trzymaja za rece i juz.

Co do znieczulenia ja biore i inaczej nie rodze :)))


Ja dotarłam do szpitala z takim rozwarciem , że juz mi odmówili...i musiałm rodzić na żywca, ale teraz jest jeszcze gaz akurat w tym co ja będe rodziła.


Dużo też faktycznie zależy od szpitala i personelu w którym się rodzi.

Dziękuję Wam wszystkim za opinię :)
 
reklama
Mój jeszcze przed ciążą się pchał na porodówkę i bardzo chce i już. I ja też nie wyobrażam sobie, że miałabym być bez niego. Tym bardziej, że coraz bardziej mnie to przeraża, a on jest dla mnie ogromnym wsparciem. Co do znieczulenia, to chciałabym bez, ale zobaczymy. A ja się coraz gorzej czuję, kaszel i katar mnie zamęczą zaraz. Aby do 19:00 i do domu i hop do łóżeczka.
 
co do znieczulenia to w planie porodu napisze i w szpitalu powiem ze chce, na infekcje ucha zrobilam sobie olejek czosnkowy na wzmocnienie specyfik inge :-) plus syrop z cebuli i leze caly weekend, nie wiem czy w ciazy mozna sobie do ucha aplikowac krople olejku herbacianego nie moge znalezc tego w sieci:baffled: moze uzywalyscie?
 
Niestety nie wiem co można aplikować do ucha...mam takie jedne krople młodej - co można stosowac do ucha i do oka, zaraz przeczytam ulotkę w necie czy można w ciąży.
Też się muszę wybrać do laryngologa bo coś mi się uszy przytykają...nawet przy przełykaniu śliny.. obawiam się, że to te choróbska mi wszystko tam pozatykały :(

Dobra Julkę ze żłobka odebrałam więc idziemy pichcić. ;-)
 
apropos porodu to koniecznie chce rodzić z partnerem, nie wyobrażam sobie inaczej. Będę się bać, w szpitalu nie podają znieczulenia, dlatego chce spokojnie skupić się na porodzie, a on w tym czasie będzie pilnował sytuacji, czy wszystko idzie jak należy i czy na pewno mnie dobrze traktują :-D trochę lipa z tym znieczuleniem, jestem ciekawa jak zniosę bóle...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry