reklama

Luty 2015

Ewcia ja tez nie spalam :)))))
Synek kasłał, znowu do lekarza dzisiaj. Oby nie zeszlo na oskrzela. Ehhh :((
Wczoraj to juz mi nerwy puszczaly na nich. Darlam sie wnieboglosy, skonczylo sie tym ze ja ryczalam, Pawel ryczal. No i po kapaniu obaj przyszli mnie przepraszac.
Kocham ich ale dzialaja mi czasami na nerwy :)
 
reklama
Monia mam to samo w domu (z wyjątkiem kaszlu jak na razie) i też ich kocham mimo wszystko.

Właśnie na tvp kultura leci program o dwóch mężczyznach którzy adoptowali dzieci urodzone przez matkę zastępczą. Bliźniaki w dodatku. Trochę się dziwnie to ogląda... matka zrzekła się praw a maluchy mają dwóch tatusiow...
 
Ewka, ja też zasypiam koło 2-3 w nocy, ale wstaję ok 10:) staram się kłaść ok północy,ale zanim znajdę jakąś wygodną pozycję, w której nic mnie nie boli, nie ciągnie, nie mam zgagi itp to co najmniej godzina, a później jeszcze często młody daje się we znaki:(

Ja widziałam taki program w tv, że dwóch facetów, którzy byli kiedyś kobietami, żyje razem i ma 3dzieci i właśnie starają się o kolejne, bo jeden z nich zachowal żeńskie narządy płciowe. Może i jestem nietolerancyjna ale ten program mnie obrzydził.
 
Witam i ja w ten ponury dzień!

Ja tez oczywiście wcześniej niż 2 spać nie poszłam - zaczynam się przyzwyczajać....
Dziś dzień ważenia - waga od dwóch tyg tylko 100 gram w górę - jestem w pozytywnym szoku, bo to co ja w nocy podjadałam przez ost. czas to myślałam, że ze dwa kilo to lekką ręką.

Małż dziś idzie później do pracy - i właściwie tylko na chwilę musi się tam pojawić więc ja dziś pospałam do 12 tej - ja jaki piękny sen miałam - ale zbyt niegrzeczny by tu o nim pisać:-D

Jeśli o krzyki i wrzaski chodzi to mi się tylko zdarza na męża jak wraca ze sklepu bo na nic nie patrzy i zakupy, które mnie zwykle wynoszą 200 zl jego wynoszą 400!!:wściekła/y: Nie patrzy na ceny, kupuje wszystkiego za dużo jakbyśmy mieszkali na wsi zabitej dechami a potem krzywo na mnie patrzy jak czegoś nie zjemy i się termin ważności kończy....

A tak to chyba ja jestem tą bardziej pobłażliwą w stosunku do Julki- nie na zasadzie, że wszystko jej wolno tylko cierpliwie jej tłumaczę co zrobiła źle, czemu ma tak nie robić i dlaczego musi pójść na karę - gdzie u mojego męża ten monolog skraca się o" idziesz na karę".



JUlka zachwycona bo nam ciągle na choince przed balkonem sikorka siada i tylko czeka na jakieś jedzonko, a ja nie mam pojęcia co i jak jej dać?
Czy mogę dać im ugotowanej kaszy kuskus? Bo w zimne dni ponoć się właśnie jakieś kasze i słoninę daje...?
 
Anianka ja kupiłam w lidlu takie gotowe dzwonki z ziarenek i ptaszki to uwielbiają. Czasami po 4-5sikorek mi siedzi, albo innych ptaszków. Kosztuje kilka zł, a jest wydajne, bo już mam od roku i cały rok się częstują. Czasami takie harce na parapecie, że aż miło:)
 
Dziecko mi zaaresztowalo tableta i zostala mi tylko komorka. Ale nie mam sily sie z nim bawic wiec slucha piosenek... Malo pedagogiczne ale trudno. Boli mnie caly dzień powyzej lini macicy jakby watroba albo pecherzyk :-( Odpoczynek nic nie dal i juz sama nie wiem co robic. Wezme ze dwie nospy i zobaczymy. Mam tylko nadzieje ze to nie atak pecherzyka bo mialm z tym wczesniej juz jazdy.

Dobry pomysl z tym dokarmianiem - na pewno patrzenie na ptaszki uwrazliwia dzieci. My nie mamy zwierząt w domu więc tez sie zaopatrze w taki dzwonek albo szyszke ;-)

Monia i co lekarz powiedział na kaszel? Powrot choroby czy tylko echo poprzedniej?
 
Hej dziewczyny! A u mnie malowanie nagle i raczej nie spodziewane, ale skorzystalam z wizyty mojego taty i dzialamy:-) ja oczywiście tylko dyryguje w większości ale AZ mnie korci żeby chociaż papierowa tasma pozabezpieczać np futryny:-) :-) co do samopoczucia to męczy mnie kaszel... dzisiejsza noc prawie nieprzespana..poszly w ruch wszystkie znane mi naturalne metody, ale jak do poniedzialku nie będzie lepiej to IDE do lekarza...moze wiecie które pastylki na kaszel albo syrop można brać? Oprócz prenalenu?? *spam* jako wspomagacz to pewnie i dobry ale leczniczo to slabo...


Dokarmianie ptaszkow świetną rzecz:-) sama zamierzam:-) :-) dla sikorek jak najbardziej slonina( oczywiście niesolona!!) Ale mam zamiar zrobić sama pojemniczek z nasionkami i smalcem:-) ( mieszany nasiona np. Siemię lniane, platki owsiane, może być mak, nieprazone pestki slonecznika itp z miękkim smalcem, wypelniamy pojemniczek po margarynie i na sznurku wieczamy na galazce. Swietna zabawa dla rodzica i dziecka podczas przygotowania:-) sama z mama kiedyś tak robilam:-) trzeba tylko pamiętać żeby taki pojemniczek lub sloninke porządnie przymocowac sznurkiem do miejsca gdzie ma wisieć bo większe ptaki jak np kawki mogą ukraść taki kasek:-) :-) WAZNE żeby jak zaczyna się dokarmiac ptaszki robić to przez cala zimę konsekwentnie, bo takie ptaszki mogą świetnie zapamietuja miejsce gdzie jest jedzenie i wracają, a często lecą z daleka żeby się pożywić i szczególnie w mrozy mogą nie mieć juz sily szukać dalej jak nie znajdą jedzenia w miejscu które zapamietaly:-) :-) także to pewnego rodzaju odpowiedzialnosc:-) milego podgladania różnych ptaszkow:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry