hej z tymi obchodami i zaglądaniem to podobno jest tak, że jak rodzisz w szpitalu klinicznym to nie masz wpływu na "zaglądanie" przez personel medyczny i studentów , a jak w normalnym to w planie porodu zaznaczasz, że prosisz o zachowanie intymności, ja po poronieniu miałam komisję z kilku lekarzy ginekologów, anastezjologa i położne, którzy razem czekali na narkozę ze mną patrząc prosto...., teraz też zdarzyła mi się wizyta w szpitalu, gdzie obecna była położna, lekarz i mój mąż i stali przodem do mnie (takie warunki były w gabinecie), dziewczyny te wszelkie dyskomfortowe sytuacje z czasem zapominamy, a my czekamy na Dzieciolki, co innego np. przy poronieniu jak wiesz, że jest po......., a całą sytuację i tak musisz przeżyć...i pokonać ból psychiczny, fizyczny i już nie ma dla kogo...
damy radę, my nawet do końca sobie sprawy nie zdajemy z siły, którą mamy, na szkole rodzenia położne na czas porodu polecały u mnie koszulę szpitalną, ale doświadczone mamy może lepiej doradzą;-)